Zajmująca 49. miejsce w rankingu WTA Amerykanka Sloane Stephens stoczyła blisko 2-godzinny pojedynek z turniejową jedynką - Agnieszką Radwańską.
Polka w meczu trzeciej rundy turnieju WTA w Cincinnati pierwszego seta wygrała 6-1 i wydawało się, że błyskawicznie awansuje do ćwierćfinału. Tymczasem zaczęły się problemy, a 19-letnia Stephens wysoko zawiesiła poprzeczkę. Krakowianka seryjnie popełniała błędy, często atakowała w siatkę i nie miała pomysłu na grę wdając się w długie wymiany. W trzecim secie przełamała rywalkę na 4-3 i to okazało się decydujące. Potyczkę, w której było aż 13 strat własnego podania, zakończyła efektownym skrótem.
Po Agnieszce na kort wyszła jej młodsza siostra, która zmierzyła się z Sereną Williams. Pogromu nie było, a słabszej postawy Amerykanki Urszula nie potrafiła wykorzystać. W drugim secie krakowianka po dwóch przełamaniach prowadziła 3-0 i na tym jej dobra gra się skończyła. Popełniała koszmarne błędy i wymyślała dziwne zagrania, a po nieudanych zagraniach niepotrzebnymi gestami wyrażała niezadowolenie.
III runda:
Agnieszka Radwańska (Polska, 1) - Sloane Stephens (USA) 6-1, 4-6, 6-4
Urszula Radwańska (Polska) - Serena William (USA, 2) 4-6, 3-6
(gst)
Aktualizacja 20:31