Wicemistrzynie Polski siatkarki Aluprofu Bielsko-Biała stoczyły pasjonującą walkę w Lidze Mistrzyń z wielkim Dynamem Moskwa z samą Simoną Gioli w składzie. Przegrały jednak pierwszy mecz w grupie C 2-3 (25-20, 26-28, 25-15, 24-26, 11-15).
Bielszczanki rozegrały znakomite spotkanie, nic nie robiąc sobie z widoku gwiazd światowej siatkówki po drugiej stronie. Oprócz Gioli w Dynamie grają także słynne reprezentantki Rosji Jelena Godina i Natalia Safronowa czy Azerbejdżanu Oksana Parchomienko. Bielszczanki nie mogły tymczasem skorzystać z kontuzjowanej Natalii Bamber, nie w pełni była też Eleonora Dziękiewicz.
Podopieczne Igora Prielożnego pokazały jednak siatkówkę na bardzo wysokim poziomie, pewnie wygrały pierwszego seta, znokautowały rywalki w trzecim. Miały szansę na zwycięstwo w czterech partiach, w końcówce czwartego seta prowadziły, a po tym jak rywalki je dogoniły i same wyszły na prowadzenie, odrobiły stratę i mogły wygrać, ale ostatecznie doszło do tie-breaka. Górą był w nim rosyjski mistrz.
Z bardzo dobrej strony pokazały się Karolina Ciaszkiewicz, rozgrywająca Katarzyna Skorupa, także Anna Barańska. - Małe błędy w końcówkach zadecydowały o naszej przegranej. W następnych meczach będziemy jednak walczyć tak samo jak w tym - komentowała Agata Sawicka, libero Aluprofu.
MAS