MKS Dąbrowa Górnicza sprawił nie lada niespodziankę pokonując w 5. kolejce PlusLigi Kobiet mistrza Polski - Bank BPS Muszyniankę Fakro i to 3-0 (25-17, 27-25, 25-17). To pierwsza porażka muszynianek w tym sezonie. MVP spotkania została krakowska rozgrywająca Dąbrowy Magdalena Śliwa i wraz ze swoim zespołem awansowała na fotel liderek tabeli, który straciła Muszynianka.
MKS Dąbrowa Górnicza - Bank BPS Muszynianka Fakro 3-0 (25-17, 27-25, 25-17)
MKS: Liniarska, Sadowska, Szczurek, Sieczka, Śliwa, Gajgał, Tkaczewska (libero) oraz Walawender.
BANK BPS MUSZYNIANKA: Bełcik, Bednarek-Kasza, Mirek, Pycia, Żebrowska, Jagieło, Zenik (libero) oraz Witczak, Śrutowska, Pykosz, Solipiwko, Skowrońska.
Wynik można by nazwać sensacyjnym, gdyby był ostatnim w sezonie i dawał MKS-owi mistrzostwo Polski. Na tym etapie rozgrywek wystarczy chyba powiedzieć, że to duża niespodzianka. Pamiętać należy, że MKS też jest reprezentantem Polski w Lidze Mistrzyń, a Muszynianka, przewyższająca go siłą nazwisk w składzie, jest na etapie zgrywania. Ta porażka to dla trenera Bogdana Serwińskiego i jego podopiecznych bardzo ważna lekcja, a dla reszty ligi sygnał, że faworyt, od początku przyciśnięty, też się może pogubić.
Dąbrowianki zaskoczyły rywalki na wstępie pierwszego seta, prowadziły 4-0, po asie Liniarskiej 8-3, a po przerwie technicznej i kolejnej wziętej przez Bogdana Serwińskiego przy stanie 10-3, nie dawały się wytrącić z rytmu. Trwała seria Liniarskiej na zagrywce (12-3) i Serwiński znów musiał przerywać grę prośbą o czas. Wreszcie lekki plasowany atak Pyci przerwał serię punktów Dąbrowy. Jej przewaga zmalała do pięciu punktów (16-11), potem czterech (18-14, 20-16), ale nie była zagrożona. Po znakomitej zagrywce Sieczki MKS wygrał 25-17.
Równiejsza była gra w II partii (3-3, 8-7), a kiedy po niej Muszynianka odskoczyła na pięć punktów (10-15, 13-18), wydawało się, że zaraz będzie 1-1 w setach. Tymczasem w grze mistrzyń Polski wszystko się zacięło - po ataku Walawender i bloku na Witczak (zmieniła Jagieło) zrobiło się tylko 19-21, potem 20-22. Przyjezdne miały piłkę setową, ale set na przewagi wygrała Dąbrowa 27-25, po mocnym ataku Sieczki.
Trzeci set miał był próbą charakteru muszynianek. Gdyby ze stanu 0-2 się podniosły, test byłby zdany, ale dąbrowianki na to nie pozwoliły. Od początku ostro walczyły, by po asie serwisowym Gajgał prowadzić 10-7, Serwiński zmienił rozgrywającą Bełcik na Śrutowską, ale obie przyćmiła spokojem Śliwa, rozgrywała spokojnie, a nawet atakowała (punktowo na 13-9). Choć Muszynianka żadnej akcji nie oddawała bez walki, to jednak szybciej powiększał się dorobek jej rywalek. Przy bardzo dobrej grze w obronie utrzymywały skuteczność w ataku. Atak Liniarskiej kończył seta 25-17 i mecz 3-0!
Wyniki i tabela PlusLigi siatkarek
MAS