Rozmowa z trenerem siatkarzy Asseco Resovii LJUBO TRAVICĄ
Mierzymy wysoko. Inaczej być nie może
- W niedzielę rozpoczynacie sezon. Czuje Pan dreszczyk emocji?
- Nie bardzo. Strasznie spokojny jestem (śmiech). Nie gramy jeszcze tak, jakbym sobie tego życzył, szczyt formy ma nadejść w grudniu. Wtedy rozpoczniemy walkę w Lidze Mistrzów. Dlatego w pierwszych meczach w PlusLidze nie styl, a wynik będzie najważniejszy.
- Asseco Resovia jest drużyną mocniejszą od tej z poprzedniego sezonu?
- Mocniejszą. Myślę, że o jakieś 10-15 procent. Ale to samo można powiedzieć o naszych rywalach. Ten sezon w ogóle będzie inny. Bardziej wyrównany, co przyniesie korzyść całej polskiej siatkówce.
- W Rzeszowie oczekiwania są ogromne. Kibice nie wyobrażają sobie, że Asseco Resovia nie zagra w finale mistrzostw Polski.
- Mamy jasno postawione cele: występ w finale mistrzostw Polski i w rozgrywkach Pucharu Polski, a także awans do drugiej rundy Ligi Mistrzów. Trudność polega na tym, iż do sezonu przystępujemy w roli faworyta i zawodnicy muszą być odporni na stres.
- Kandydatem do złota znów jest Skra Bełchatów. Czy z takim dream teamem da się w ogóle nawiązać walkę?
- Wydaje się to nieprawdopodobne, ale Skra z roku na rok jest mocniejsza. Teraz ma w składzie mistrzów Europy i fantastycznego Michała Winiarskiego. Mogłaby śmiało wystawić dwie równorzędne drużyny. Co powiedzieć? Podejmiemy wyzwanie. Będziemy walczyć z zespołem, który nie ma słabych punktów.
- Panu powinno być łatwiej. To Pana drugi sezon w Polsce.
- Nie łatwiej, a trudniej.
- Słucham?
- W tamtym sezonie nie towarzyszyła nam tak duża presja. Teraz wszyscy oczekują do Resovii efektownej gry i samych zwycięstw. A nasi przeciwnicy wyjdą ze skóry, by pokrzyżować nam plany.
- W zespole zaszły spore zmiany. Najważniejsza na pozycji rozgrywającego...
- Rafa Redwitz nie jest jeszcze w najwyższej formie, ale na szczęście mamy Ivana Ilica. Na początku to on może pokierować drużyną. Jest w Rzeszowie od trzech lat, zna chłopaków. Ja się cieszę, że mam zupełnie różnych rozgrywających. Redwitz lubi grać szybko, niekonwencjonalnie. Ivan jest spokojny, zdyscyplinowany taktycznie.
- A Pan zmieni sposób prowadzenia drużyny czy też będzie się konsekwentnie trzymał wybranej siódemki?
- Zapowiada się długi i wyczerpujący sezon. Szansę dostaną niemal wszyscy zawodnicy.