Trzeba było dobić przeciwnika w trzecim secie, a nie męczyć się w pięciu - mówi po nadspodziewanie trudnym meczu z Hiszpanią polska przyjmująca Aleksandra Jagieło.
ALEKSANDRA JAGIEŁO: - Po dwóch wygranych setach, powinnyśmy w trzecim dobić przeciwnika, a nie męczyć się w pięciu setach. Od trzeciej partii miałyśmy problemy w każdym elemencie, zaczęły się od naszej słabszej zagrywki, nie potrafiłyśmy wyczuć tempa bloku rywalek, a Hiszpanki robiły to bardzo dobrze. Nie mogę powiedzieć, że czułyśmy tremę z powodu dużej liczby kibiców. Cieszymy się, że jest ich tylu. Wierzę, że wyciągniemy wnioski z wymęczonego zwycięstwa nad Hiszpanią przed sobotnim meczem z Chorwacją. To nie będzie łatwe spotkanie, bo Chorwatki też mają coś do udowodnienia po sromotnej klęsce z Holandią.
KATARZYNA GAJGAŁ: - Nie spodziewałyśmy się aż pełnej hali kibiców, w dwóch pierwszych setach z trudem się słyszałyśmy na parkiecie. Skończyło się 3-2 w pierwszym meczu, mam nadzieję, że więcej takich horrorów nie będzie. Opadła nam adrenalina po tej 6-minutowej przerwie po drugim secie. Hiszpanki wzmocniły po niej zagrywkę, miałyśmy problemy z jej przyjęciem. Żeby myśleć o wyjściu z grupy musimy się otrząsnąć po tym spotkaniu, każda z nas musi wyciągnąć indywidualne wnioski.
MAS