Trzymając ciężki puchar dla najlepszego zawodnika mistrzostw Europy Piotr Gruszka wypalił wprost: - Kurcze, nie wiem co powiedzieć. Wykonaliśmy naprawdę kawał świetnej roboty.
- Pokonaliśmy takie zespoły, jak Bułgaria i Francja po dobrej grze - cieszył się Gruszka. - Chłopcy, którzy nie mogli tu przyjechać z powodu kontuzji byli z nami w kontakcie, Mariusz Wlazły, Michał Winiarski, Sebastian Świderski codziennie przesyłali nam SMS-y. Szkoda, że nie ma ich z nami, ale są częścią tego zespołu. Czekamy na nich – reprezentacja i oczywiście trener Daniel Castellani. Pozdrawiam Kęty i Częstochowę.
Włączył się do tego trener Daniel Castellani: - Czekamy na nich, przecież nie są Rosjanami - żartował. - Nasz złoty medal dedykujemy wszystkim, którzy interesują się w Polsce siatkówką – dla zawodniczek i zawodników, trenerów, kibiców. Mam nadzieję, że ten sukces jest dobrym prognostykiem dla dziewczyn przygotowujących się do mistrzostw Europy. Prezesów klubów moich kadrowiczów proszę dla nich o dziesięć dni wolnego,
- Przed mistrzostwami wierzyliśmy, że możemy awansować do pierwszej czwórki - dodał Daniel Pliński. - Ale jak przyjechaliśmy do Turcji i okazało się, że gramy dobrą siatkówkę to uważam, że zasłużyliśmy na złoty medal. To coś nieprawdopodobnego i ciężko w to uwierzyć.
Sas