Trener Wisły Kraków, Robert Maaskant, nie odkrył kart przed piątkowym meczem z Legią Warszawa. – Jaką zobaczymy jutro Wisłę? Czy będą zmiany w składzie? – padały pytania na konferencji prasowej, a Holender tajemniczo odpowiadał: – Poczekajcie do piątku. O godzinie 20. wszystko się wyjaśni.
Dodatkowym smaczkiem spotkania jest fakt, iż stołecznych prowadzi obecnie Maciej Skorża, który z Wisłą dwukrotnie wywalczył mistrzostwo Polski. Kiedy ją opuszczał, plasowała się na pierwszym miejscu w tabeli. Tytułu jednak nie obroniła. – Skorża pracował tutaj z powodzeniem, ale od tej pory wiele się zmieniło. Są nowi zawodnicy, styl gry i stadion – twierdzi Maaskant, podkreślając, że nie będzie to miało wpływu na lepsze rozpoznanie taktyki Wisły przez obecnego opiekuna Legii.
Co do tego, że będzie ona mocno umotywowana, nie ma natomiast najmniejszych wątpliwości: – Trener Skorża będzie chciał osiągnąć jak najlepszy wynik, wracając do Krakowa. Spodziewam się, że to będzie mecz walki, ale zarazem obydwie drużyny zechcą grać w piłkę.
Legia plasuje się obecnie na 3. pozycji ligowej, na co wpłynęły cztery ostatnie kolejki Ekstraklasy. Pokonała kolejno Widzew Łódź, Koronę Kielce, Górnik Zabrze i Jagiellonię Białystok. – Na pewno poczyniła postępy, a w zwycięskie spotkania były w jej wykonaniu dobre. Jest w formie, co oznacza, że czeka nas trudna przeprawa, mając na względzie nawet grę przed własną publicznością – podkreśla Holender. Za najmocniejszą stronę rywala uznaje stałe fragmenty gry. W przygotowaniach zwrócona została na nie szczególna uwaga.
– Skupiamy się na rzeczach, które mamy pod kontrolą – dodaje Maaskant, nie rozpaczając z powodu kontuzjowanych od dłuższego czasu graczy. Ku jego zadowoleniu na listę niedysponowanych nie trafiło żadne nowe nazwisko i wszyscy uczestnicy derbowej potyczki będą mogli się zaprezentować.
rb