Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Ekstraklasa > Wiadomości ekstraklasa
Zwycięstwo Legii po znakomitej końcówce2010-10-31 19:34:00

Legia Warszawa pokonała 2:1 Górnika Zabrze w ostatnim meczu 11. kolejki Ekstraklasy. Gospodarze do 88. minuty przegrywali 0-1 po bramce Daniela Sikorskiego, ale dzięki trafieniom Miroslava Radovicia i Bruno Mezengi rozstrzygnęli spotkanie na swoją korzyść.


Legia Warszawa - Górnik Zabrze 2-1 (0-0)

0-1 Sikorski 53
1-1 Radović 88
2-1 Mezenga 90

Sędziował Hubert Siejewicz (Białystok). Żółte kartki: Borysiuk - Banaś, Bemben, Kwiek.
LECHIA: Machnowskij - Rzeźniczak, Astiz, Komorowski, Kiełbowicz - Manu, Borysiuk, Vrdoljak (62. Szałachowski), Iwański (82. Mezenga), Radović - Kucharczyk (90. JędrzejczyK).
GÓRNIK: Stachowiak - Bemben, Banaś, Danch, Magiera - Zahorski, Marciniak, Pazdan (46. Jop), Wodecki (90. Jonczyk) - Kwiek - Sikorski (79. Balat).

Górnik w tym sezonie, gdy pierwszy strzelał gola to nie przegrywał. Na jego przegraną i tym razem nic nie wskazywało. Legia atakowała, ale praktycznie nie stwarzała okazji. Wystarczyły jednak dwa dośrodkowania Tomasza Kiełbowicza z wolnych i Legia wygrała. Trafienia zadali Miroslav Radović i rezerwowy Bruno Mezenga.

 

Legia, jeżeli wygrywa w tym sezonie na swoim stadionie, to zawsze 2:1. Zawsze w niesamowitych okolicznościach i zawsze najpierw przegrywa. Z Cracovią wygrała dzięki rzutowi wolnemu pośredniemu w doliczonym czasie gry. Lecha Poznań ograła, gdy miała na boisku tylko dziesięciu piłkarzy. Górnika pokonała, choć przegrywała do 87. minuty. Zdołała jednak przechylić szalę dzięki trafieniom Miroslava Radovicia i Bruno Mezengi, a przede wszystkich po dwóch kapitalnych dośrodkowaniach Kiełbowicza z wolnych.

Tak padły bramki:

0:1 Wodecki 53
Wodecki idealnie dośrodkował w pole karne z lewego skrzydła, a Sikorski na raty skierował piłkę do siatki.

1:1 Radović 88
Radović wykorzystał dokładne dośrodkowanie Kiełbowicza z rzutu wolnego i głową skierował piłkę do siatki.

2:1 Mezenga 90
Dośrodkowanie Kiełbowicza w pole karne głową przedłużył Astiz, a Mezenga z najbliższej odległości wepchnął ją do bramki.

 

Powiedzieli po meczu:

Maciej Skorża, trener Legii: - Postawiliśmy wszystko na jedną kartę. Na szczęście mamy w drużynie Tomka Kiełbowicza ze wspaniałą lewą nogą. - Górnik potwierdził, że wysokie miejsce w tabeli to nie jest przypadek. Chcieliśmy narzucić szybko swój styl gry i zmusić rywala do obrony. W pierwszej połowie się nie udało. W drugiej prosty błąd spowodował, że straciliśmy gola, po którym zostaliśmy postawieni w trudnej sytuacji i w naszą grę wkradła się nerwowość. Później postawiliśmy wszystko na jedną kartę. Mieliśmy swoje okazje, ale brakowało precyzji. Na szczęście mamy w drużynie Tomasza Kiełbowicza ze wspaniałą lewą nogą. Dziś było widać u nas złość po straconej bramce, czego brakowało na przykład z Lechią. Gratulacje należą się całej drużynie, ale co robię rzadko muszę dziś pochwalić Radovicia, który rozegrał fantastyczne spotkanie. Pochwały indywidualne należą się także Borysiukowi i Astizowi.

Na konferencji prasowej pytano też trenera Legii, czy prawdą jest, że już na wtorkowym treningu pojawi się Dawid Janczyk. Skorża zachował jednak wstrzemięźliwość. - Nic o tym nie wiem. Bardziej mogę się spodziewać na treningach Messiego. Dawid to ciekawy zawodnik, który zgłosił akces do gry w Legii. Nie wiem, czy Marek Jóźwiak pracuje już nad tym, czy dopiero będą prowadzone z tym zawodnikiem rozmowy - zakończył.

Adam Nawałka, trener Górnika: - Boli, bo pod sam koniec straciliśmy nie tylko wygraną, ale nawet remis. Gratulacje dla Legii za zdobycie trzech punktów. Nas ta przegrana bardzo boli tym bardziej, że gole dla rywala padły na sam koniec. To trudne dla nas do przyjęcia, ale musimy to zaakceptować. Nasza sytuacja kadrowa jest tak trudna, że przestaję już myśleć o tym meczu, a jestem przy kolejnym spotkaniu z Polonią Bytom.

ASInfo


legia.jpg



więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty