- Czeka nas ciężki mecz. Cracovia jest ostatnia, ale Śląsk był przedostatni i z nim nie wygraliśmy. Dopiero po meczu, jak go się wygra, można powiedzieć, że mecz jest wygrany - oświadczył Paweł Janas przed sobotnim meczem Polonii Warszawa z zamykającą tabelę Ekstraklasy Cracovią.
Odkąd były selekcjoner przejął drużynę po Jose Mari Bakero ta zaznała smaku zwycięstwa tylko w Pucharze Polski w meczu przeciwko drugoligowemu Zniczowi Pruszków i to też po wielkich kłopotach. W lidze "Czarne Koszule" cztery razy remisowały, co nie mogło zadowolić właściciela klubu marzącego o mistrzostwie kraju. Polonia traci dystans do czołówki. Cracovia walczy o życie i posadę swojego trenera Rafała Ulatowskiego. W dziewięciu kolejkach zdobyła zaledwie trzy punkty i jest zdecydowanie ostatnia. Czy więc warszawian czeka spacerek i wreszcie pewna wygrana?
- My też gramy o życie, bo na razie meczu nie możemy wygrać za mojej kadencji. Nie przegraliśmy, ale i nie wygraliśmy. Przy obecnym systemie punktacji lepiej dwa razy wygrać i raz przegrać, bo z tego jest więcej punktów. Cracovia dobrze gra na wyjazdach. Dopóki mecz nie jest wygrany nie można powiedzieć, że został wygrany - stwierdził filozoficznie szkoleniowiec ekipy zdecydowanego faworyta.
W poprzedniej kolejce Polonia straciła zwycięstwo we Wrocławiu w ostatnich sekundach, kiedy Michał Gliwa w kiepskim stylu przepuścił uderzenie Przemysława Kaźmierczaka. Wygląda na to, że miejsce w bramce odzyska więc rutynowany Sebastian Przyrowski. Janasa czekają też inne kłopoty - zdrowotne i problemy z odzyskaniem przez niektórych formy. - Nie ma Patryka Rachwała, który jest chory i leży w szpitalu. Kontuzjowany jest Radek Mynar. Treningi dopiero wznowił Tomek Jodłowiec, zobaczymy jak będzie się czuł. Dobrze, że po dwóch meczach karencji zagra wreszcie Artur Sobiech. Będzie naszą "szpicą". Sebek grał już jako najbardziej wysunięty napastnik. Strzelił dla nas najwięcej bramek i ma tak trzymać. W poprzedniej kolejce miałem problem z kilkoma graczami zmęczonymi podróżą do USA i z powrotem. Tydzień potrenowaliśmy i teraz powinno już być w porządku. Na pewno chcemy wygrać z Cracovią - oświadczył Janas.
ASInfo