Maciej Skorża obejrzał mecz z Widzewem z trybun. Po spotkaniu trener Legii podzielił się swoimi spostrzeżeniami.
- Najważniejsze w dzisiejszym meczu są trzy punkty. Wygrana na stadionie Widzewa ma dla nas olbrzymie znaczenie. Wygraliśmy na trudnym terenie. Przez ostatnie tygodnie musieliśmy żyć porażką z Lechią Gdańsk. Na szczęście dzisiaj drużyna zagrała dobre spotkanie. Z dużą konsekwencją zdobyliśmy trzy punkty.
- W dniu wyjazdu do Łodzi podjęliśmy decyzję, że Marijan Antolović spotkanie z Widzewem obejrzy z trybun, a zabraliśmy go ze sobą, aby nie stracił dnia treningowego. Pod jego nieobecność "Kostia" zagrał na zero. Jestem bardzo zadowolony z gry Radovicia. Brakowało nam zawodnika, który rozegra piłkę i rozprowadzi ją z przodu. "Rado" doskonale wywiązywał się ze swoich obowiązków. Szkoda, że nie wykorzystał dogodnej okazji. Pod koniec nie potrafiliśmy dłużej utrzymać piłki, ale zawodnicy podświadomie bronili wyniku. Niestety urazu doznał Maciek Rybus i czeka go kilka tygodni przerwy. Cieszy mnie, że doświadczeni zawodnicy biorą na siebie ciężar gry i coraz lepiej wygląda ich forma fizyczna.
Marcin Robak: Niestety taka jest piłka
Po spotkaniu z Legią Warszawa zawodnicy Widzewa Łódź nie kryli złości i rozczarowania wynikiem, jakim mecz się zakończył. - Żałujemy tej porażki. Wiedzieliśmy, że Widzew dawno nie wygrał z Legią, więc chcieliśmy pokonać rywala i sprawić miłą niespodziankę naszym kibicom. Niestety taka jest piłka - powiedział Marcin Robak.
- Był to chyba nasz najgorszy mecz w tym sezonie. Chociaż mieliśmy też swoje szanse podbramkowe. Jednak ich nie wykorzystaliśmy. Robak dodaje także, że Widzew robił wszystko, aby gola nie stracić. - Nie udało się to. Byliśmy uczuleni, aby nie stracić gola na początku meczu. Żałujemy tego. Musimy poprawić ten element gry w kolejnych spotkaniach - mówi.
Z kolei Rafał Grzelak twierdzi, że po zdobyciu gola Legia skupiła się na tym, aby utrzymać dobry rezultat. - Był to ciężki mecz. Warszawianie zdobyli gola, a następnie cofnęli się na własną połowę i grali z kontry. Próbowaliśmy coś zmienić, ale nie udało nam się zdobyć wyrównującej bramki. Wydaje mi się, że gdybyśmy nie dopuścili do straty gola, to nasz rywal zmuszony byłby do zupełnie innej gry.
Kontuzja Macieja Rybusa
W spotkaniu z Widzewem Łódź kontuzji doznał Maciej Rybus. Legionista naciągnął sobie mięsień dwugłowy uda. Sztab szkoleniowy przewiduje, że przerwa pomocnika może potrwać kilka tygodni.
Reprezentant Polski doznał urazu podczas jednego z pojedynków biegowych. Później został zniesiony z boiska, a stadion Widzewa opuszczał wyraźnie utykając. - Ciężko będzie przygotować Maćka na spotkanie z Koroną Kielce - martwił się po spotkaniu trener Jacek Magiera. - To najgorsza wiadomość po spotkaniu z Widzewem - dodał Maciej Skorża.
W poniedziałek Rybus przejdzie badania USG, które dokładniej określą stan mięśnia dwugłowego skrzydłowego.
ASInfo, legia.com, widzew.pl