– Chcieliśmy wybrać najlepszą opcję dla drużyny, czyli coś, czego do tej pory nie było – stabilizację na bramce – komentuje decyzję o postawieniu na Mariusza Pawełka jako golkipera numer jeden trener bramkarzy Wisły, Grzegorz Kurdziel.
– Rozmawialiśmy na ten temat. W każdej drużynie jest tak, że bramkarz numer jeden obdarzany jest zaufaniem, a drugi i trzeci walczą o to, żeby awansować w hierarchii. Od początku nie było jasne, jaka jest ta hierarchia w Wiśle. Było to związane ze zmianami trenerów, z kontuzjami, z kartkami. W tym momencie jest jasny sygnał od sztabu trenerskiego, kto jest naszym pierwszym bramkarzem – mówi Grzegorz Kurdziel.
Bramkarze Wisły decyzję sztabu szkoleniowego poznali po spotkaniu z GKS-em Bełchatów. – Podjęliśmy ją przed niedzielnym meczem, natomiast bramkarzy poinformowaliśmy o niej już po tym spotkaniu – zdradza Grzegorz Kurdziel. – Trener powiedział, żeby chce, żeby była czysta sytuacja, że daje mi kredyt zaufania – opowiada z kolei Mariusz Pawełek. – Ucieszyłem się z tej wiadomości, bo to już kolejny trener w Wiśle, który wierzy w moje umiejętności i uważa, że daję sporo zespołowi. Ja na pewno będę chciał się odwdzięczyć za to moją postawą na boisku. Chciałbym jak najlepiej wypaść w najbliższych meczach – dodał zawodnik Białej Gwiazdy.
Trenerzy na razie nie ustalili, czy w Pucharze Polski będzie grał także bramkarz numer jeden, czy też szansę dostanie inny z golkiperów. – Tego tematu na razie nie omawialiśmy – odpowiada Grzegorz Kurdziel.
M. Górski/wisla.krakow.pl