25-letni judoka Paweł Zagrodnik z Czarnych Bytom zaimponował dziś walecznością, ale nie udało mu się stanąć na olimpijskim podium w Londynie. Polak zajął ostatecznie piąte miejsce w kategorii 66 kg.
Zagrodnik przed pierwszą walką stał teoretycznie na straconej pozycji, gdyż jego rywalem był dwukrotny wicemistrz świat Brazylijczyk Leonardo Cunha. Nasz reprezentant był jednak lepszy i awansował do 1/16 finału.
W kolejnym pojedynku zwyciężył w dogrywce Armena Nazaryana z Armenii. Na prowadzenie po udanym waza-ari wyszedł Zagrodnik, ale później popełnił błąd i tym samym zrewanżował się Nazaryan. Po regulaminowym czasie był remis i doszło do dogrywki. W niej wyraźnie aktywniejszy był bytomianin, rywal otrzymał za pasywność dwie żółte kartki, które skutkowały zwycięstwem Polaka i awansem do ćwierćfinału.
W pojedynku o półfinał Zagrodnik uległ Węgrowi Miklosowi Ungvariemu przez yuko po dwóch karach shido. Kolejnym rywalem, już w repesażach, był reprezentant Azerbejdżanu Tarłan Karimow. Wygrał Polak przez waza-ari.
W walce o brąz przegrał z mistrzem świata Japończykiem Masashi Ebinumą przez ippon. Zagrodnik był bardzo bliski zwycięstwa, gdyż w końcówce powalił Azjatę i otrzymał od sędziego głównego ippon. Niestety, sędziowie boczni nie zgodzili się na to i zmienili decyzję na waza-ari. Doszło do dogrywki, w której Japończyk okazał się lepszy.
ST, pkol.pl