Podpiszcie się na rajdówce i pokażcie, że czekacie na Roberta i życzycie mu szybkiego powrotu do zdrowia – taki komunikat do wszystkich kibiców i fanów sportów motorowych przed startem Rajdu Świdnickiego wystosował Leszek Kuzaj.
Jego białe auto podczas trwania zawodów zapełniało się wpisami sympatyków naszego kierowcy w F1, zaś końcowy efekt – według zapewnień Kuziego – Robert Kubica zobaczy na zdjęciach we włoskim szpitalu, gdzie w tempie prawie wyścigowym przechodzi rehabilitację po lutowym wypadku na trasie rajdu Rondedi Andora.
Leszek Kuzaj po niespodziewanym rozwiązaniu zespołu Skoda Castrol BP opuścił pierwszą rundę tegorocznych mistrzostw Polski – Rajd Lotos. Krakowianin dość szybko pozbierał się po lutowym wstrząsie i w zeszłym tygodniu mogliśmy go zobaczyć na starcie Rajdu Świdnickiego Krause, drugiej rundy krajowego czempionatu. Skodę fabię zamienił na mitsubishi lancer aevoX, na prawym fotelu usiadł Jakub Gerber (pilot Roberta w pechowym Rondedi Andora), a zamiast naklejek sponsorów karoserię przyozdobiły życzeni dla Kubicy.
– Każdy pokonany kilometr trasy to wyraz naszej sympatii dla mistrza kierownicy – tłumaczy Kuzaj. – Chciałbym, aby nasz projekt dodał mu motywacji, wiary i żeby na jego twarzy zagościł uśmiech. Mam nadzieję, że w ten sposób dodamy mu otuchy i Robert nabierze jeszcze więcej siły do tego, żeby wrócić do sportowej rywalizacji.
Pierwsze życzenia pojawiły się na lancerze Kuzaja już podczas odcinka testowego. Kolejne przybywały praktycznie na każdej możliwej przerwie, a najbardziej pożądanym przedmiotem na rajdzie był wodoodporny pisak. Auto krakowskiego kierowcy szybko zamieniło się w laurkę dla Kubicy.
Marek Wicher, Gazeta Krakowska