Mgła uniemożliwiła przeprowadzenie alpejczykom pełnego pierwszego treningu przed zaplanowaną na sobotę rywalizacją o medale olimpijskie w zjeździe.
Spośród 42 zawodników, którym udało się pokonać liczącą 3105 m trasę w Whistler Creekside najszybszy był Szwajcar Didier Cuche, który uzyskał czas 1.53,22. Kanadyjczyk Robbie Dixon zanotował 1.53,51, a kolejny Szwajcar Ambrowi Hoffmann 1.53,77.
Na liście startowej znalazło się 87 narciarzy. Kiepskie warunki atmosferyczne zmusiły jednak organizatorów do przerwania pierwszego treningu. Prognozy na najbliższe dni, zapowiadające opady deszczu i mokrego śniegu, także nie napawają optymizmem, nie wiadomo więc, czy olimpijskie zmagania w narciarstwie alpejskim odbędą się zgodnie z programem.
Najszybszy podczas przerwanej pierwszej sesji treningowej 35-letni Cuche 30 stycznia musiał poddać się operacji w Zurychu po pechowym złamaniu kciuka wskutek upadku pod koniec drugiego przejazdu slalomu giganta, rozegranego 29 stycznia w ramach Pucharu Świata w słoweńskiej Kranjskiej Gorze.
Lekarze zabezpieczyli zoperowany kciuk, umożliwiając Cuche’owi udział w ZIO w Vancouver. Doświadczony Szwajcar nie stracił wysokiej formy i jest jednym głównych kandydatów do zwycięstw w konkurencjach szybkościowych – zjeździe i supergigancie.
Sas