Kolejny dreszczowiec w półfinale Plus Ligi Kobiet! Siatkarki Banku BPS Muszynianki Fakro przegrywały już 1:2, jednak zdołały wygrać dwie kolejne partie, pokonując tym samym Aluprof w Bielsku 3:2. O tym kto awansuje do finału zadecyduje więc piąte spotkanie w Muszynie!
BKS Aluprof Bielsko-Biała - Bank BPS Muszynianka Fakro Muszyna 2-3 (25:17, 23:25, 25:20, 13:25, 10:15)
Stan rywalizacji w półfinale play-off: 2-2.
BKS Aluprof: Ciaszkiewicz, Wojtowicz, Okuniewska, Skorupa, Studzienna, Bamber, Sawicka (libero) oraz Matusiak, Frąckowiak, Kaczmar, Podolec.
Bank BPS Muszynianka Fakro: Bednarek-Kasza, Kaczor, Kaczorowska, Sadurek, Gajgał, Jagieło, Zenik (libero) oraz Kasprzak, Śrutowska, Piątek, Stam-Pilon.
Sędziowali: Marcin Herbik (Warszawa) i Jacek Sęk (Kielce). MVP: Ola Jagieło.
Mecz rozpoczął się dla muszynianek koszmarnie. Pomimo faktu, że w wyjściowej szóstce miejsce Kingi Kasprzak zajęła Klaudia Kaczorowska, w zespole wciąż szwankowało przyjęcie zagrywki. Po drugiej stronie siatki szalały natomiast trzy zawodniczki: Gabriela Wojtowicz, Berenika Okuniewska i Natalia Bamber. Po wyrównanym początku miejscowe najzwyczajniej w świecie "odjechały" zespołowi Bogdana Serwińskiego. Nic nie dały zmiany, nic nie dały przerwy. Bank BPS Muszynianka Fakro przegrał pierwszego seta do siedemnastu i aby awansować do finału zespół z Bielska-Białej potrzebował jeszcze tylko dwóch wygranych partii.
Początek kolejnej odsłony zwiastował, że widowisko w hali przy Rychlińskiego nie potrwa długo. Bielszczanki prowadziły już 6:2, a potem 16:12... jednak przegrały tę partię 23:25! Zespół z Muszyny "zaskoczył" w ustawieniu z Magdą Piątek, Agnieszką Śrutowską i Caroline Wensink. Kilka skutecznych akcji z rzędu pozwoliło zniwelować przewagę, a w poczynania rywalek wkradła się nerwowość. Tym razem to w bielskim zespole zaczęło szwankować przyjęcie, co znacznie ułatwiło grę ekipie Bogdana Serwińskiego.
W kolejnej partii wydawało się, że inicjatywa należy do wicemistrzyń Polski. Zawodniczki z Muszyny po raz pierwszy w tym meczu osiągnęły sporą przewagę punktową. W pewnym momencie oba zespoły dzieliła różnica nawet pięciu punktów, by ostatecznie stopnieć do trzech na drugiej przerwie technicznej. Wtedy też źle zaczęło dziać się w drużynie Banku BPS. Bogdan Serwiński próbował poprawić grę swoich podopiecznych dokonując zmian - na boisko wróciły więc Joanna Kaczor i Milena Sadurek. Końcówka należała jednak do Aluprofu, który wygrał trzeciego seta do dwudziestu i był o krok od zwycięstwa w całym meczu.
Czwarta przypominała nieco trzecią, tyle że muszynianki nie popełniły już tych samych błędów. Na drugiej przerwie technicznej był 16:10, a potem przewaga siatkarek znad Popradu już tylko rosła. Mariusz Wiktorowicz dosyć wcześnie zdecydował się na zmiany, jakby przeczuwając, że po raz kolejny w rywalizacji półfinałowej będzie potrzebny tie break. I słusznie, bo rezultat 25:13 oznaczał, że kibice w bielskiej hali będą oglądać pięć setów.
Ostatnią odsłonę znów lepiej rozpoczęły muszynianki, które bardzo szybko wypracowały sobie trzy punkty przewagi. Mariusz Wiktorowicz prosił o przerwy, jednak w grze jego zespołu niewiele to zmieniało. Po stronie bielszczanek nie myliła się w zasadzie tylko Natalia Bamber, a na pozostałe siatkarki Aluprofu czekał szczelny blok z Muszyny. Kiedy na tablicy wyników pojawił się rezultat 10:6 wydawało się, że wynik meczu jest już jasny. Wtedy jednak trzy punkty z rzędu zdobyły gospodynie, a Bogdan Serwiński długo trzymał rękę na przycisku oznaczającym przerwę. O czas jednak nie poprosił, a chwilę później skuteczna akcja Caroline Wensink pozwoliła muszyniankom odzyskać zagrywkę.
Później kibice obserwowali krótki fragment gry punkt za punkt, jednak w ostatecznym rozrachunku znów lepiej kończyły zawodniczki z Muszyny. Przy zagrywkach Agnieszki Śrutowskiej udało się zdobyć trzy kolejne punkty, które oznaczają, że w fazie play-off będziemy oglądać jeszcze jedno spotkanie! Decydujące o awansie do finału MP - w Muszynie.
mksmuszynianka.com