Dunajec Zakliczyn - Przeciszovia 0-3 (0-1)
0-1 Gałgan 7
0-2 Jarosz 88
0-3 Mikołajczyk 90
Żółte kartki: Jarosz – Gałgan. Czerwona kartka: Kusiak (70, za uderzenie przeciwnika)
DUNAJEC: Niemiec – Maciosek, Oświęcimski, Juszczyk, Falkowski – Ślęczka (75 Steć), Pietras, Cabała (87 Wstępnik), Krauze (35 Libera) – Jarosz (45 Kusiak) – Wilk.
PRZECISZOVIA: Flejtuch – Żurek, Orzechowski, Dziadzio, Ortman – Guzik, Mikołajczyk, Poręba, T. Całus (87 Wanat) – Gałgan (76 Jarosz), Mańka (70. K. Całus).
Goście mogli wygrać znacznie wyżej, jednak seryjnie marnowali dogodne sytuacje. Zdaniem trenera zespołu z Przeciszowa, brak skuteczności, był największą bolączką jego podopiecznych w tym sezonie. Wynik otworzył Gałgan, który po przejęciu piłki popisał się ładnym strzałem z 20 merów. Kolejnego gola zdobył Jarosz, wykorzystując prostopadłe podanie. Bramka Mikołajczyka okrasiła spotkanie. Zawodnik gości uderzył z 20 m, a piłka obiła się od poprzeczki i wpadła do siatki.
- Graliśmy wakacyjnie, a pierwszy gol był efektem mojego błędu – tłumaczył Wacław Maciosek, grający trener Dunajca. - Sezon dobiega końca. Dla nas był trudny i mogę mieć tylko nadzieję, że w kolejnym zaprezentujemy się znacznie lepiej.
TOR