Trener Roman Ciochoń ostatni raz poprowadził Wolanię. W nowym sezonie szkoleniowcem ekipy z Woli Rzędzińskiej będzie Mariusz Lasota.
Wolania Wola Rzędzińska - LKS Mogilany 0-0
Sędziował: Rafał Ziach (Kraków). Żółte kartki: Czarnik, Kaim – Białek, Majcherczyk, Niedźwiedź. Widzów 200.
WOLANIA: Mikrut – Kaim, Gleń, Bartkowski, Trędota (79 Brzuchacz), Groński, Drąg (84 Gąsior), Brożek (65 Sołtys), Jasiak, Czarnik, Kucharzyk.
MOGILANY: Wróblewski – Myśków, Jurkowski, Dudała, Galos, Białek (72 Żuk), Majcherczyk, Niedźwiedź (90 Pachel), Kanclerz (88 Frasik), Liput, Woderski (80 Michalski).
- Z Wolanią byłem związany prawie siedem lat – powiedział trener Roman Ciochoń. - To chyba dobry wynik. Doszedłem do wniosku, że nadszedł najlepszy moment na rozstanie. Kiedyś ta chwila musiała nadejść. Przyznaję, zakręciła się łezka w oku, ale najważniejsze, że nie zostawiam spalonej ziemi. Jakie mam plany? Teraz zamierzam odpocząć, chociaż jeżeli pojawi się jakaś ciekawa propozycja poprowadzenia zespołu z ambicjami, to nie wykluczam skorzystania z okazji. Chętnie zmienię klimat.
Pożegnalny mecz szkoleniowca zakończył się bezbramkowym remisem, co nie oznacza, że z boiska wiało nudą. Obie drużyny miały okazje do zdobycia gola. W fazie przewagi gospodarzy dwukrotnie przed szansą stawał Czarnik, jednak po jego strzałach głową piłka nie znalazła drogi do bramki.
(tor)