Karpaty Siepraw - Sandecja II Nowy Sącz 1-1 (0-1)
0-1 Fałowski 23
1-1 Kwater 71
Sędziował Paweł Sikora (Kraków). Żółte kartki: Suder, Kubera, Szablowski – Czernecki, Janur, Szczepański.Widzów: 400.
KARPATY: Zachariasz – Morawiec, Sikora, Szablowski, Suder - Szczytyński, Rapacz (46 Stryszowski), Kubera, Stolarski (46 Szymoniak) - Komperda, Szych (46 Kwater).
SANDECJA II: Bieniek – Blacha, Czernecki, Winyak, Janur - Zygmunt (85 Zieliński), Konstanty, Szczepański, Nowak (70 Górowski) - Curgali, Fałowski.
Zdaniem trenera gospodarzy, mecz mógł się podobać kibicom. W spotkaniu było wiele ciekawych akcji, a Karpaty nie zlękły się czołowej ekipy małopolskiej IV ligi.
Początek należał jednak do gości, którzy uzyskali prowadzenie po technicznym strzale Fałowskiego. Bezradność miejscowych zirytowała szkoleniowca Karpat, który za zbyt impulsywne zachowanie został usunięty (42 min) przez arbitra z ławki rezerwowych. Trener miejscowych zdecydował się w przerwie na zmiany w składzie i efekty roszad były widoczne w drugiej połowie. Karpaty prezentowały się lepiej i doprowadziły do wyrównania. Po przejęciu piłka trafiła do Szymoniaka.
Ten minął trzech rywali, dośrodkował, a Kwater skutecznie wykończył efektowną akcję kolegi. W 76 min Sandecja mogła odzyskać prowadzenie, jednak Szczepański trafił w spojenie.
TOR