Sandecja II Nowy Sącz - IKS Olkusz 5-0 (2-0)
1-0 Kowalczyk 24, karny
2-0 Cebula 27, karny
3-0 Kowalczyk 52
4-0 Bagnicki 53
5-0 Berliński 60
Sędziował Michał Fudala (Brzesko). Żółte kartki: Uwakwe, Berliński - Szymczyk, Kaczmarczyk, Szczypciak.
SANDECJA II: Zwoliński - Kulpaka, Berliński (66 Niemiec), Midzierski, Jawczak - Szeliga, Cebula (55 Leśniak), Uwakwe (75 Małek), Janur - Kowalczyk, Bagnicki (62 Zygmunt).
IKS OLKUSZ: Kusiak - Tomsia, Szymczyk, Kaczmarczyk, Banyś - Szczypciak, Szwed, Czechowski (55 Wdowik), Chabinka - D. Przybyła, Juszczyk (65 Kańczuga).
Olkuszanie to kolejna "ofiara" mocnych, zwłaszcza u siebie rezerw Sandecji. Mieli przyjemność zmierzyć się z szerokim gronem ligowców, którzy bez skrupułów realizowali swoje zadania. Pierwsze dwa gole padły z rzutów karnych, po faulach na Kowalczyku. Z kolejnych szczególnie ładny był ten Bagnickiego, zdobyty lobem z kilkunastu metrów. Wynik ustalił Berliński po rzucie wolnym.
Na ławce Olkusza nie wytrwał do końca meczu kierownik zespołu. za skrytykowanie sędziego, który przerwał zapowiadającą się bramkowo akcję olkuszan (przy stanie 4-0) został odesłany na trybuny stadionu Zawady. Olkuszanie kilka razy przeegzaminowali bramkarza Sandecji II, ale bez bramkowych efektów.