Lubań Maniowy - MKS Alwernia 4-0 (2-0)
1-0 Kurnyta 26
2-0 Kurnyta 36
3-0 Sral 55
4-0 Kurnyta 64
Sędziował Marcin Frączek (Tarnów).
LUBAŃ: Hładowczak - Górecki, Gąsiorek, Mikoś (65 Anioł), Komorek - Hałgas (60 Talarczyk), Gogola, Waksmundzki (72 Jarząbek), Sral - Kurnyta, Pietrzak (75 Krzystyniak).
Lubań w pierwszej połowie stwarzał lepsze wrażenie, grał mądrzej, rozsądniej, a skierowanie futbolówki do bramki gości, było tylko kwestią czasu. Alwernia grała zbyt chaotycznie, beż żadnego pomysłu na konstruowanie jakichkolwiek ataków, a dostanie się pod pole karne Lubania było ponad jej możliwości. Wynik spotkania w 26 minucie otworzył Kurnyta, w pole karne wprost na głowę Kurnyty dośrodkował Waksmundzki, a snajper Lubania pięknym strzałem skierował futbolówkę do siatki. Dziesięć minut później mocnym uderzeniem popisał się Sral, jednak jego strzał sparował golkiper Alwerni, do piłki dopadł Kurnyta i dopełnił formalności, pokazując że gra do końca popłaca. W drugiej części gry Lubań potwierdził dominację, dopisując do dorobku kolejne dwa trafienia. Bramkę na 3-0 zdobył Sral, otrzymał podanie z głębi pola i oddał strzał po ziemi nie dając najmniejszych szans bramkarzowi na dobrą interwencję. Wynik meczu w 64 minucie ustali Kurnyta, kompletując w tym meczu hattricka. Gogola zakręcił obrońcami w polu karnym, po czym zagrał piłkę na 7. metr do Kurnyty, który zdobył swoją trzecią bramkę.
Baniaa/lubanmaniowyfutbolowo.pl