IKS Olkusz - Lotnik Kryspinów 2-2 (0-1)
0-1 Keshi 45+1
0-2 Kosowicz 62
1-2 D. Przybyła 87
2-2 D. Przybyła 90+3 karny
Sędziował: Rafał Ziach (Chrzanów). Żółte kartki. M. Przybyła - Borowski, Sadko, Kokoszka. Widzów 150.
IKS OLKUSZ: Kusak - Kańczuga, Tomsia, Szwed, Banyś - Juszczyk, Chabinka, Wdowik (70 Szwajcowski), Czechowski (46 M. Przybyła) - D. Przybyła, Szczypciak.
LOTNIK: Czarnecki - Cebula, Będkowski, Osmola, Borowski (57 Pamuła) - Kosowicz (89 Pape), Sadko, Szatan - Domański (83 Kokoszka), Keshi.
Jak przegrać wygrany mecz? O to trzeba byłoby zapytać piłkarzy z Kryspinowa, bo chyba tylko w takich kategoriach rozpatrują punkt przywieziony z Olkusza.
Ich dramat rozpoczął się w 87 min, kiedy po dograniu Chabinki skuteczną główką popisał się Daniel Przybyła.
W ostatniej akcji z kornera zagrywał Chabinka, a że walczący w powietrzu Juszczyk został sprowadzony do parteru, sędzia nie miał wątpliwości, by wskazać "na wapno". Tę próbę nerwów wytrzymał Daniel Przybyła, ratując miejscowym punkt.
Wtedy już nikt nie pamiętał, że wcześniej przyjezdni klasycznie punktowali rywali, trafiając najpierw "do szatni", a potem, po kornerze, kiedy piłka trafiła na 20 m, kapitalnym strzałem popisał się Kosowicz.
Kamil