Sandecja II Nowy Sącz - Przeciszovia Przeciszów 3-1 (2-1)
1-0 Hlousek 9
1-1 Poręba 27
2-1 Hlousek 33
3-1 Fałowski 70
Sędziował Mariusz Kucia (Kraków). Żółte kartki: Słaby, Fechner, Szeliga - Śliwa, Żurek, Laburda. Widzów 200.
SANDECJA II: Różalski - Fechner, Midzierski, Kulpaka, Słaby – Niane (46 Małek) - Hlousek (46 Serafin), Szczepański, Leśniak (46 Staniszewski) - Fałowski (78 Zygmunt).
PRZECISZOVIA: Kudłacik - Rydz, Śliwa, Orzechowski (65 Dziadzio), Żurek - Mikołajczyk, Laburda, Poręba (75 K. Całus), Ortman (46 T. Całus) - Mańka (75 Gałgan), Chrapkiewicz.
Skład rezerw Sandecji mógł robić wrażenie- przynajmniej ośmiu zawodników pozostaje w dyspozycji trenera I-ligowego zespołu. Przeciszovia miała więc pecha, mierząc się z zespołem kadrowo ze zdecydowanie wyższej półki. Przebieg meczu odpowiadał różnicy w sile składów. Sądeczanie kontrolowali grę, ale gdy Poręba zdobył wyrównującego gola, zrobiło się w ich szeregach nerwowo. Jeszcze do przerwy zdobywca pierwszego gola Hlousek podwyższył jednak prowadzenie, a wynik ustalił w drugiej połowie Fałowski przy asyście powracającego do gry po długiej kontuzji Staniszewskiego. Piłkarz pozyskany z Floty Świnoujście dotąd nie miał okazji pomagać pierwszemu zespołowi, do sił po długiej rehabilitacji dochodził będzie poprzez sprawdziany w rezerwach. Ten pierwszy wypadł nieźle.