Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2010/2011 > Seniorzy > IV liga Małopolska

Glinik Gorlice - IKS Olkusz 0-1 (0-0)

0-1 D. Przybyła 57

Sędziował Paweł Siemiński (Tarnów). Żółte kartki: Żmigrodzki, Skowroński, Poręba – M. Przybyła, Juszczyk. Widzów: 200
GLINIK: Grądalski – Żmigrodzki, T. Olech, Krzysztoń, Migacz – Chorobik (63 Poręba), R. Juruś, Skowroński, Pawełczak - Pałys, Martuszewski (46 Stępkowicz).
OLKUSZ: Kusak – Tomsia, Kańczuga, Banyś, Szwed – M. Przybyła (52 Czechowski), Juszczyk, Chabinka (88  Szwajcowski), D. Przybyła (90+3 Terlecki) - Wdowik, Szczypciak.

glinikgorlice.pl

 

 

Gospodarze żałują, że mimo rozegrania dobrej partii stracili punkty, tym bardziej, że zaczęli mecz od dwóch nieuznanych trafień. W 7 min do bramki posłał piłkę Pawełczak, w 12 min Pałys, w obu przypadkach zapadła decyzja o spalonym. Najlepszą okazję do zdobycia bramki dla gorliczan w pierwszej części spotkania miał w 39 min Skowroński, otrzymał dokładne podanie od Pałysa, znalazł się w sytuacji sam na sam z Kusakiem, jednak naciskany przez goniącego go obrońcę gości strzelił nad poprzeczkę.

Goście w tej części spotkania dwukrotnie próbowali zaskoczyć Grądalskiego (Chabinka w 2 min. i Przybyłki w 38 min).

Druga połowa spotkania to przewaga gospodarzy, goście nastawili się na kontry i tylko dwukrotnie zagrozili bramce Grądalskiego, w tym raz skutecznie. W 51 min po strzale głową Szweda, piłka minimalnie minęła bramkę, natomiast w 57 min. szybka kontra przyniosła im gola  - Chabinka zdecydował się na solowy rajd prawą stroną, doszedł na wysokość pola karnego skąd dośrodkował piłkę na 10. metr, gdzie najwięcej sprytu wykazał Daniel Przybyła, zdobywając zwycięską - jak się potem okazało - bramkę.

Glinik ruszył do odrabiania strat, szanse mieli Pałys w 58 min, Pawełczak w 66 (w sytuacji sam na sam strzelił obok bramki) i 76 min oraz R. Juruś 69 min. (piłka po jego strzale z 17 metrów po rykoszecie o kilka centymetrów minęła bramkę Kusaka). Nic te próby miejscowych jednak nie dały.

glinikgorlice.pl

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty