Bocheński KS - LKS Mogilany 2-0 (1-0)
1-0 Michał Leśniak 19
2-0 Marek Handzlik 70
Żółte kartki: Kasprzyk - Ptaszek, Myśków.
BKS: Piątek - Komenda, Rachwalski (76 Strach), Gawłowicz, Kasprzyk - Buczek (46 Bajda), Siwek (80 Pulak), Motak, Rynduch - Leśniak (58 Handzlik), Więsek.
MOGILANY: Wróblewski - Myśków, Kroczek, Dudała (80 Nosek), Jurkowski, Żuk (60 Stypuła), Frasik (65 Cygan), Zdun, Michalski, Boś.
- Cieszą przede wszystkim trzy punkty zaksięgowane na naszym koncie. Nie chcemy tracić kontaktu z czołówką tabeli, skupiamy się na konsekwentnym gromadzeniu punktów. Obawiałem się dzisiejszego spotkania, Mogilany to trudny przeciwnik, na szczęście dziś szybko zdobyliśmy bramkę i zawodnikom grało się łatwiej - mówił zadowolony Marcin Leśniak, szkoleniowiec BKS-u.
- Jestem bardzo zbudowany postawą zespołu w drugiej połowie, zagraliśmy chyba najlepsze 45 minut w tej rundzie. Tworzyliśmy okazje, prowadziliśmy grę i udało się zgarnąć pełną pulę, z czego jestem usatysfakcjonowany w pełni - dodał Leśniak.
MAK