MKS Trzebinia/Siersza - Niwa Nowa Wieś 3-1 (2-0)
1-0 J. Pająk 15
2-0 Giermek 22 (rzut karny)
2-1 Dudzic 87
3-1 Lickiewicz 90
Sędziował Łukasz Marek z Krakowa.
TRZEBINIA: Wilk – Kalinowski, T. Szczepanik, Kukla, Czech – Ołownia, Kowalik (90 Sieczko), Czyszczoń (76 Lickiewicz), Giermek – J. Pająk (86 Muras), Ciepichał (70 Rolka).
NIWA: Kuźma – Nowicki (78 Kajor), Tomala (44 Swarzyński), Góral – Ryłko, Chwierut, Piskorek, Bączek, Tlałka – Dudzic, Żmuda.
Po dwóch kolejnych porażkach (2-3 z Halniakiem i 1-2 z Iskrą) trener Mateusz Miś odetchnął. Jego podopieczni wygrali z zawsze groźną Niwą 3-1, ale do końca nie byli pewni sukcesu. MKS Trzebinię-Sierszę można pochwalić tylko za pierwszą odsłonę.
Gospodarze rozpoczęli z dużym rozmachem, zaatakowali i po 22 minutach prowadzili 2-0, choć goli do przerwy powinno być więcej. Niwa przejęła inicjatywę po przerwie, ale długo nie mogła pokonać dobrze dysponowanego Wilka. Udało się to w końcówce po precyzyjnym strzale Dudzica. Zrobiło się nerwowo, goście postawili wszystko na jedną kartę i w doliczonym czasie gry zostali skontrowani.
(ST)