IKS Olkusz - Spójnia Osiek-Zimnodół 4-0 (2-0)
1-0 M. Przybyła 35
2-0 Juszczyk 41
3-0 K. Glanowski 60 (samob.)
4-0 D. Przybyła 74
Sędziowali: Wojciech Curyło - Paweł Bukowski i Michał Gurgul (wszyscy z Krakowa). Żółte kartki: Tomsia, Szwajcowski, Chabinka – Kordaszewski, K. Glanowski. Widzów 300.
IKS OLKUSZ: Śmiały – Chabinka, Banyś, Kańczuga, Tomsia – Juszczyk (87 Kasprzyk), Wdowik, Duda, M. Przybyła (81 Szwajcowski) - D. Przybyła, Lizończyk.
SPÓJNIA: Ciszewski – D. Glanowski (82 Chwast), Kordaszewski, Ziarno, K. Glanowski - Bereta (77 Tomczyk), Rzeźniczek (72 Niemczyk), Porębski, Michał Mróz (46 Szewczyk) – Marcin Mróz, Czarnota.
Goście, pozbawieni swoich asów atutowych, czyli rozgrywającego Piotra Kasprzyka oraz snajpera Daniela Tukaja, pauzującego za kartki, nie mieli autów w derbach olkuskiej ziemi.
Tymczasem gospodarze strzelecko się odblokowali i wchodziło im do siatki niemal wszystko.
Pierwszą bramkę zdobył Maksymilian Przybyła, zachowując zimną krew w zamieszaniu na przedpolu Ciszewskiego.
Potem Juszczyk kropnął z 25 m, tak, że piłka ugrzęzła w „okienku”.
Szczęście miał też Lizończyk, bowiem piłka uderzona przez niego ostro wzdłuż bramki odbiła się od Kamila Glanowskiego, wpadając do siatki.
Wynik meczu strzałem głową ustalił Daniel Przybyła.
kamil