Garbarz Zembrzyce - Karpaty Siepraw 1-1 (0-1)
0-1 Szymoniak 17
1-1 Talaga 72
Sędziowali: Zbigniew Siemiński - Paweł Marszałek, Marek Szczecina (Tarnów). Zółte kartki: Sikora, Szymoniak, Suder - Pieczara.
GARBARZ: Obłaza - Skrzypek, Twardawa, Kasiński (60 Krawczyk), Puda - Nawrocki (46 Talaga), Jurasz, Pieczara, Gaździcki (80 Kotlarczyk) - Jodłowiec (83 Boczkaja), Cebula.
KARPATY: Zachariasz - Cichoń, Szablowski, Morawiec, Suder - Sikora (46 Kubera), Szczytynski (85 Witko), Szymoniak, Juszczak - Fall (84 Stolarski), Zając (76 Komperda).
Trwa seria Karpat bez porażek pod wodzą trenera Roberta Nowaka. W ostatnich sześciu meczach wygrały z Przeciszovią, zremisowały z Hutnikiem, Orłem Balin, Niwą Nowa Wieś, Borkiem i teraz w Zembrzycach.
Mecz rozpoczął się od ataków Garbarza i dogodnej sytuacji Cebuli w 10 minucie, ale Zachariasz nie dał się zaskoczyć. Siedem minut później goście objęli prowadzenie po strzale głową Szymoniaka. Po chwili popisał się Obłaza broniąc uderzenie Morawca. W końcówce pierwszej połowie miejscowi mieli trzy okazje. Najpierw niewiele się pomylił Gaździcki po uderzeniu z dystansu, później Jodłowiec źle przyłożył głowę po rogu, a Cebula posłał futbolówkę nad poprzeczką.
W 62 minucie arbiter z Tarnowa podyktował dla Karpat rzut karny za faul Skrzypka na Zającu. Do piłki podszedł Szablowski i posłał ją ponad poprzeczką! To się dziesięć minut później srodze zemściło - po dośrodkowaniu Pudy osamotniony pod bramką Talaga pewnie trafił do siatki. Talaga mógł zostać bohaterem miejscowych, ale w 86 minucie strzelił mało precyzyjnie i Zachariasz nie dał się pokonać.
(84marcin)