Karpaty Siepraw - Lotnik Kryspinów 1-2 (1-1)
0-1 Bajorek 19 (wolny)
1-1 Suder 24 (karny)
1-2 Bajorek 84 (wolny)
Sędziowali: Jan Pawlikowski - Roman Baran, Janusz Kalata (wszyscy z Nowego Targu). Żółte kartki: Galas, Kubera, Morawiec, Suder, Sikora - Domański. Widzów 120.
KARPATY: Zachariasz - Morawiec, Sikora, Cichoń, Suder - Stolarski (33 Staśko), Kubera, Szczytyński, Galas (68 Szych) - Zając, Komperda (81 Witko).
LOTNIK: Czarnecki - Kokoszka, Kuraś, Jurek, Cebula - D. Guzik (76 Domański), Bajorek, Hul (60 Kosowicz), Giermek - Wolko (60 Pamuła), Krzystyniak (88 Kapusta).
- Nie zasłużyliśmy na porażkę. W przeciwieństwie do gości stworzyliśmy więcej sytuacji bramkowych, ale zabrakło szczęścia - mówił po meczu trener Karpat, Tadeusz Piotrowski.
Zespół z Kryspinowa miał więcej z gry, ale nie dochodził do pozycji strzeleckich. Uderzenia z dystansu Patryka Krzystyniaka w 13 czy Marcina Giermka w 66 minucie mijały bramkę, a tuż przed przerwą futbolówkę uderzoną głową przez Tomasza Kokoszkę - po dośrodkowaniu z rogu Kamila Hula - sparował Jan Zachariasz.
Ambitnie grający sieprawianie stworzyli kilka okazji. W 12 minucie Krzysztof Zając technicznie strzelił z linii pola karnego tuż obok słupka, a w 80 minucie po solowej akcji uderzył nad górnym rogiem. Ten sam piłkarz w doliczonym czasie gry wykorzystał nieporozumienie bramkarza Michała Czarneckiego z Przemysławem Jurkiem i miał pustą bramkę, ale i ostry kąt, więc trafił w boczną siatkę. To co jednak zrobił w 56 minucie Michał Staśko, będą długo wspominali kibice. Po zagraniu Zająca na dłuższy słupek strzelał z woleja i z dwóch metrów trafił w słupek!
Lotnik wygrał, bo miał znakomitego egzekutora rzutów wolnych. W 19 minucie (Mateusz Suder faulował Krzystyniaka) trafił z 20 metrów tuż przy słupku, a na sześć minut przed końcem (Mirosław Sikora przytrzymywał napastnika gości) przymierzył z 18 metrów w "okienko".
Bramka dla Karpat padła z rzutu karnego podyktowanego za podcięcie Zająca przez Jurka, a pewnie wykorzystał go Mateusz Suder.
(AnGo)