IKS Olkusz - Karpaty Siepraw 1-1 (0-0)
0-1 Zając 77
1-1 D. Przybyła 90 (karny)
Sędziował Paweł Sikora z Krakowa. Żółte kartki: Kaczmarczyk Juszczyk – Kubera, Suder. Widzów 150.
OLKUSZ: Śmiały – Chabinka, Jurczyk (77 Kańczuga), Kaczmarczyk, Tomsia – M. Przybyła (67 Sobczyk), Juszczyk Banyś, Wdowik – Szwajcowski (67 Lizończyk), D. Przybyła.
KARPATY: Zachariasz – Morawiec, Cichoń, Szablowski, Suder – Kubera (63 Komperda), Szymoniak (72 Witko), Szczytyński Stolarski (72 Sikora), Galas - Zając (89 Szych)
Każda ze stron miała dobre pozycje do strzelenia gola, ale goście mieli w swoich szeregach Krzysztofa Zająca, wiedzącego co zrobić z piłką w polu karnym, a jak jeszcze obrońcy spóźnią się w interwencją, to bramka murowana. Nie inaczej było w Olkuszu.
W miejscowej drużynie w 31 min minimalnie nieclenie uderzył Juszczyk, a w 48 min po strzale Chabinki piłka o centymetry minęła słupek.
W odpowiedzi, w 53 min, nad poprzeczką piłkę posłał Zając.
Olkuszanie remis uratowali dopiero po karnym, podyktowanym za faul na Danielu Przybyle. Sprawiedliwość wymierzył sam poszkodowany.
kamil