Wiosną Halniak Maków Podhalański rozegrał 11. mecz w czwartej lidze i dopiero po raz pierwszy przegrał! Pogromcą okazał się Orzeł Piaski Wielkie, który zrewanżował się za porażkę 0-1 w pierwszej rundzie (wówczas także spotkanie odbyło się kilka godzin wcześniej niż początkowo planowano).
Halniak Maków Podhalański - Orzeł Piaski Wielkie 0-1 (0-1)
0-1 Juraszek 27 (karny)
Sędziował Krzysztof Budnik z Nowego Sącza. Żółte kartki: Piecha – Juraszek, P. Bieńkowski. Widzów 150.
HALNIAK: Kobiałka – Żurek, Kapera, Dyduch, Pacyga – Balonek, Żabicki (57 Piecha), Zajda (46 Szmalcel), Szewczyk (83 Kaczmarczyk) – Chrapkiewicz, Gałuszka (62 Pęczek).
ORZEŁ: Szymacha – Myśków, Ciepły, Załęga, Juraszek – Adamczyk (89 P. Bieńkowski), Mróz, Wajda, Czyżowski (73 Petho) – Targosz, Bodzioch (65 Wrzodek).
Passa makowian została przerwana w najmniej spodziewanym momencie, bo w konfrontacji z zespołem walczącym o utrzymanie, który jednak zagrał przede wszystkim skutecznie. Nastawił się na grę z kontry i przy jej wyprowadzaniu w polu karnym powalony został Czyżowski (były zawodnik Halniaka) wychodzący sam na sam z bramkarzem. "Jedenastkę" wykorzystał Juraszek, który wcześniej był wytypowany przez trenera Marka Holochera do egzekwowania karnego.
Gdyby jeszcze po przerwie Bodzioch – po zagraniu Targosza – zachował zimną krew, goście bez nerwów kontrolowaliby sytuację. Ten jednak spudłował z zaledwie ośmiu metrów mając przed sobą pustą bramkę.
Gospodarze do końca szukali remisu, lecz tego dnia fortuna nie była z nimi i musieli zejść z boiska pokonani.
Kamil