Lider z Nowej Huty wywalczył cenny punkt na gorącym terenie w Trzebini-Sierszy i pewnie zmierza do trzeciej ligi. W sobotę pomogły w tym Karpaty Siepraw, które niespodziewanie wygrały z Orłem w Balinie. Inny groźny konkurent - krakowski Borek - podzielił się punktami z Garbarzem w Zembrzycach.
MKS Trzebinia-Siersza – Hutnik Nowa Huta 2-2 (0-1)
0-1 Lubera 16
1-1 Kowalik 60
2-1 Ciepichał 69
2-2 Buras 83
Sędziował Paweł Kupczak z Nowego Sącza. Żółte kartki: Rolka, Czech – Zimny. Widzów 600.
MKS: Wilk – Sieczko, Kalinowski (87 Muras), Ołownia, Czech – T. Szczepanik, Lickiewicz (89 P. Szczepanik), Czyszczoń, Rolka, T. Szczepanik – Pająk (55 Ciepichał), Kowalik.
HUTNIK: Kusak – S. Jagła (71 Zimny), Bienias (71 Urbaniec), Jarosz (75 Stanek), B. Jagła – Hul, Guja, Buras, Świątek – Lubera (73 Lampart), M. Nawrot.
Blisko 600 widzów na trybunach, wspaniała atmosfera, a na murawie walka o każdy metr. Na dodatek podział punktów, który nie krzywdzi żadnej z drużyn. Trzeba jednak dodać, że w końcówce bliżej zdobycia kompletu punktów byli hutnicy.
Goście objęli prowadzenie po stałym fragmencie gry - dośrodkowaniu z rogu Nawrota i efektownej "główce" Lubery. Wyrównał po godzinie gry Kowalik, który wykorzystał błędy w ustawieniu stoperów i sytuację sam na sam. W 69 minucie miejscowi zdobyli drugiego gola po wrzutce T. Szczepanika i uderzeniu głową Ciepichała. Na tym emocje się nie skończyły, bowiem Buras - obsłużony przez Nawrota - w swoim stylu strzelił nie do obrony i doprowadził do remisu.
(st)