Halniak, po serii pięciu kolejnych wygranych, był faworytem potyczki z Sokołem Przytkowice. Tym razem bramki nie strzelił, więc skończyło się na podziale punktów.
Halniak Maków Podhalański – Sokół Przytkowice 0-0
Sędziował: Michał Krzyżak z Krakowa. Żółte kartki: Kapera – Czara, Kawecki. Widzów: 80.
HALNIAK: Krawczyk – Kapera. Dyduch, Żurek, Szmalcel (46 Balonek) – Żabicki (46 Szymoniak 75 Piecha), Pacyga, Szewczyk, Gałuszka – Pęczek (70 Gruca), Chrapkiewicz.
SOKÓŁ: K. Żak – M. Żak, Kawecki, G. Stokłosa, Galos – Zając, W. Stokłosa (88 Hujdus), Siemiński (52 Gruczyński), Czara (73 Rzeszótko) – Rzeszutko, Pala (65 Smajek).
Goście przyjechali do Makowa po remis i cel osiągnęli, mając w całym meczu tylko jedną okazję bramkową. W 26 min Dawid Rzeszutko przestrzelił mając przed sobą tylko bramkarza.
Makowianie nie potrafili zamienić na gola optycznej przewagi, a walcząc w południowym upale na nadmiar okazji bramkowych nie można było liczyć.
kamil