Przeciszovia mogła po pierwszej kolejce rundy wiosennej dogonić drugiego w tabeli Orła Balin, który sensacyjnie stracił punkty w Kleczy. Nie udało się, bowiem przeciszowianie ulegli na boisku w Zatorze krakowskiemu Borkowi 0-2.
Przeciszovia Przeciszów - Borek Kraków 0-2 (0-2)
0-1 Piskorz 8
0-2 Józkowicz 39
PRZECISZOVIA: Kudłacik - Wanat, Trawkowski (46 Waś), Orzechowski, Domżał - Romanek, T. Całus (46 Jarosz), Bartula, Matla (89 K. Majcherczyk) - Gałgan, K. Całus (65 Kasperek).
BOREK: Macheta - Wanatowicz, Szopa (28 M. Majcherczyk), Tyrpuła, Anton - Popowicz (58 Dąbrowski), Leśniewicz, Józkowicz, Kupiec - Dutka (90 Jatczak), Piskorz (70 Nowak).
W tym meczu każdy wynik był możliwy, bowiem oba zespoły miały znakomite okazje, ponadto piłka trafiała w słupki. Szczęście stało po stronie krakowian, ale trzeba dodać, że mieli dobrze nastawione celowniki. Ładna była bramka Piskorza, który technicznym uderzeniem wrzucił futbolówkę za kołnierz Kudłacika. Przeciszovia zagrała poniżej możliwości, ale to dopiero pierwszy mecz wiosny o punkty, więc kibice mają nadzieję na lepszą grę.
Borkowian prowadził w tym meczu II trener Marek Gój, który zastępował nieobecnego szkoleniowca, Mariusza Myślewskiego.
(st)

Protokół z meczu Przeciszovia - Borek.