Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2011/2012 > Seniorzy > IV liga (Kraków-Wadowice)
Lotnik rozgromił Zieleńczankę2011-11-11 16:33:00

 

Lotnik Kryspinów – Zieleńczanka Zielonki 7-1 (3-1)

1-0 Krzystyniak 3

1-1 Pogan 18

2-1 Giermek 23

3-1 Giermek 40 (karny)

4-1 Pamuła 55

5-1 Giermek 61

6-1 Satora 66 (karny)

7-1 Giermek 72

Sędziowali: Rafał Ziach - Artur Karasiwicz i Tomasz Adamczyk (wszyscy Kraków). Żółte kartki: Giermek, Kuraś, Krzystyniak – Duda. Widzów 50.

LOTNIK: Czarnecki – Kokoszka (69 Soboń), Będkowski, Kuraś, Sendor (72 D. Guzik) - Jurek, Bajorek (66 Satora), Kosowicz, Giermek - Pamuła (66 Wolko), Krzystyniak.

ZIELEŃCZANKA: Wyka – Kuciel, Kierzkowski, Kukla (66 Dragosz), Duda (59 Słota) – Kawa, Szumiec, Bulak, Dudek – Pogan (75 Krzysztonek) - Katarzyński (59 Zgoda).

 

Wynik jest dość zaskakujący, bo przed tym meczem obie drużyny zajmowały miejsca na końcu tabeli i wydawało się, że prezentują podobny poziom. Na dodatek grający trener Zieleńczanki - Krzysztof Szumiec - oglądał przed tygodniem rywala na boisku w Piaskach Wielkich i dokonale wiedział, co go czeka.

Lotnicy uzyskali prowadzenie już w trzeciej minucie, ale odpowiedź gości była szybka. Pięć minut później znów trafili kryspinowianie i rozwiązał się worek z bramkami. W roli głównej wystąpił Marcin Giermek, zdobywca czterech goli, który odblokował się w poprzednim spotkaniu z Orłem.

Warto zauważyć, że to już druga z kolei niezwykle udana potyczka podopiecznych Macieja Musiała. A wiąże się to z powrotem po długiej przerwie spowodowanej kontuzją Dawida Będkowskiego. To on pozwolił uwierzyć kolegom w swoje umiejętności.

(ST)

 




WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty