MKS Trzebinia-Siersza – IKS Olkusz 5-0 (0-0)
1-0 Pająk 49
2-0 Rogalski 74
3-0 Jędrzejczyk 76
4-0 Rogalski 86
5-0 Rolka 89
Sędziowali: Paweł Sikora - Łukasz Szymczyk, Mariusz Stolczyk (Kraków). Widzów 120.
MKS: Wilk – Kalinowski, T. Szczepanik, Ołownia, P. Szczepanik – Czech (40 Wojdyła), Jędrzejczyk, Kowalik (40 Pająk), Czyszczoń (68 Rolka) – Lickiewicz, Ciepichał (40 Rogalski).
IKS: Śmiały – Tomsia, Banyś, Kasprzyk (65 Wdowik), Kańczuga - Sobczyk, Duda, Juszczyk, M. Przybyła (70 Szwajcowski) – D. Przybyła, Lizończyk.
Drużyna z Olkusza dobrze wchodzi w mecze i jeśli w początkowych 20-30 minutach wykorzystuje okazje to wygrywa (ostatnio z Zieleńczanką), a jeśli seryjnie marnuje okazje (przed dwoma tygodniami w Piaskach Wielkich), to przegrywa. W sobotnie popołudnie na boisku w Trzebini to goście dominowali do przerwy i powinni wysoko prowadzić (m.in. D. Przybyła trafił w poprzeczkę). Nie wykorzystali okazji i zostali za to srodze skarceni. Przełomowe okazały się pierwsze minuty po zmianie stron. Znów olkuszanie zmarnowali "setkę", a w odpowiedzi gospodarze strzelili bramkę (Pająk po wrzutce Wojdyły) i rozwiązał się worek z golami.
(st)