Spójnia Osiek-Zimnodół - Sokół Przytkowice 2-1 (1-0)
1-0 Tukaj 43 (karny)
1-1 Lelek 70 (karny)
2-1 Tukaj 90
Sędziował Michał Krzyżak z Krakowa. Czerwone kartki: G. Stokłosa (43, druga żółta), Zając (83, druga żółta). Żółte kartki: Tukaj – Lelek, Skowronek, G. Stokłosa (dwie), Zając (dwie). Widzów 200.
SPÓJNIA: Ciszewski – D. Glanowski, Wolski (60 Szewczyk), Michał Mróz, K. Glanowski – Bereta, Rzeźniczek, Porębski, Ziarno – Tukaj (90 Czarnota), Marcin Mróz.
SOKÓŁ: K. Żak – M. Żak, Skowronek, G. Stokłosa, Paśnik – Zając, Lelek, A. Monica (52 Hujdus), Rzeszótko – Rzeszutko (86 Barcik), Smajek (52 Czara).
Gospodarze długo nie mogli złapać właściwego rytmu, ale przebudzili się w ostatnich sześciu minutach. Co najważniejsze, potrafili w nich przechylić szalę na swoją korzyść. Sygnał do ataku dał Porębski, któremu w indywidualnym pojedynku nie udało się jednak oszukać Krzysztofa Żaka. Po chwili Kamil Glanowski strzałem w krótki róg chciał zaskoczyć golkipera przyjezdnych. Wreszcie po akcji oskrzydlającej piłkę do siatki wepchnął Tukaj. Jednak na tym emocje się nie skończyły, bo w 90 min Rzeźniczek z 40 m starał się lobem posłać piłkę do siatki, a zabrakło mu niewiele. A z kolei już w doliczonym czasie minimalnie pomylił się Szewczyk.
Wcześniej każda ze stron trafiła po rzucie karnym. Miejscowi dostali go za zagranie ręką, a przyjezdni za faul.
kamil