Spójnia Osiek-Zimnodół - Zieleńczanka Zielonki 4-3 (0-2)
0-1 Kawa 20
0-2 Katarzyński 33
1-2 Kordaszewski 60
2-2 Marcin Mróz 63
3-2 Marcin Mróz 75
3-3 Szumiec 89 (karny)
4-3 Marcin Mróz 90
Sędziowali: Mariusz Kuś - Łukasz Kozioł, Paweł Gądek (Tarnów). Żółte kartki: K. Glanowski, Porębski – Pogan, Słota. Widzów: 150.
SPÓJNIA: Ciszewski – D. Glanowski, Michał Mróz (46 Rzeźniczek), Kordaszewski, K. Glanowski – Bereta, Kasprzyk (81 Szewczyk), Ziarno, Porębski, – Marcin Mróz, Tukaj (88 Niemczyk).
ZIELEŃCZANKA: Szot – Kuciel, Kukla, Krzysztonek (70 Kubiak) – Słota (80 Zgoda), Szumiec, Katarzyński, Bulak – Kawa Pogan.
Kiedy mecz się nie układa wiele zależy od trenerskiego nosa, a takiego miał prowadzący Spójnię Adam Kryger, wpuszczając na boisko Dariusza Rzeźniczka. Weteran z ligową przeszłością wypracował trzy gole kolegom, a w rolę egzekutora wcielił się młody Marcin Mróz, który w ostatniej minucie zachował zimną krew, zapewniając miejscowym pełną pulę po akcji Porębskiego, a chwilę wcześniej wydawało się, że mecz skończy się remisem, po tym, jak karnego wykorzystał Szumiec.
Goście mogli mieć pretensje tylko do siebie o porażkę, bo nie tylko roztrwonili dwubramkową zaliczkę, ale też kilka pojedynków z miejscowym bramkarzem przegrał Pogan, a Katarzyński nie potrafił umieścić piłki nawwet w pustej bramce.
kamil