Garbarz Zembrzyce - MKS Trzebinia/Siersza 2-2 (1-0)
1-0 Kotlarczyk 27
2-0 Nawrocki 55
2-1 Czech 68 (karny)
2-2 Ciepichał 85
Sędziował Mariusz Wrażeń z Gorlic. Żółte kartki: Skrzypek, Talaga - Kowalik, Czech. Czerwona kartka - Kowalik (36, druga zółta).
GARBARZ: Karlak - Puda, Nosal, Jurasz, Skrzypek - Talaga, Cebula, Gaździcki, Nawrocki - Boczkaja, Kotlarczyk (67 Wyrobek).
TRZEBINIA: Dobranowski – Cieszyński, Czyszczoń, Kalinowski, P. Szczepanik - Czech, Lickiewicz (79 Ciepichał), Ołownia (70 T. Szczepanik), Kowalik – Drobniak (46 Rogalski), Jędrzejczyk (56 Wojdyła).
Ten mecz dobrze ułożył się dla podopiecznych Zdzisława Janika, bowiem w 27 minucie objęli prowadzenie. Z rzutu rożnego dośrodkował Cebula, a Kotlarczyk głową skierował piłkę do siatki. Od 36 minuty goście grali w osłabieniu, bowiem Kowalik ujrzał drugi żółty kartonik i musiał opuścić murawę. Trzebinianie mieli pretensje do arbitra, zresztą nie tylko w tym przypadku. Drugiego gola Garbarz otrzymał w prezencie - Dobranowski odbił futbolówkę przed siebie i Nawrocki nie miał problemów z dobitką.
Po przerwie przyjezdni dązyli do odrabiania strat. W 68 minucie Czech zdobył kontaktowego gola z rzutu karnego podyktowanego za zagranie piłki ręką przez Talagę. Niezwykłe emocje były w końcówce. Najpierw Ciepichał technicznym uderzeniem w "dłuższy" róg doprowadził do wyrównania, a trzy minuty później Ciepichał miał sytuację, która mogła dać wygraną Trzebini. Uderzył jednak zbyt mocno i futbolówka poszybowała nad poprzeczką.
Garbarz był osłabiony, a zabrakło z różnych względów Pieczary, Kasińskiego i S. Pudy.
st/84Marcin