IKS Olkusz – Nowy Hutnik Nowa Huta 0-0
Sędziował Michał Stańczyk z Tarnowa. Czerwona kartka: Lipowiecki (50, brutalny atak na przeciwnika wyprostowaną nogą). Żółta kartki: Kańczuga, Tomsia, Chabinka. Widzów 400.
IKS: Śmiały – Chabinka, Jurczyk, Kaczmarczyk, Tomsia – M. Przybyła, Wdowik (70 Banyś), Kańczuga, Juszczyk, Czechowski (46 Szwajcowski) – D. Przybyła (65 Lizończyk).
NOWY HUTNIK: Stępniowski – Urbaniec, Jurkowski, Lipowiecki, Gamrot – Guja, Nawrot, Buras (74 Stanek), Cichy (63 Dudziński) – Zdziński (63 Krawczyk), Białkowski.
W pierwszym kwadransie dwie doskonałe okazje do otwarcia wyniku mieli Cichy z Urbańcem, ale zabrakło im precyzji.
Goście kończyli mecz zdekompletowani, choć trener krakowian - Krzysztof Przytuła - ocenił, że przewinienie jego zawodnika było najwyżej na żółtą kartkę.
Obraz gry nie uległ zmianie i goście, choć osłabieni, starali się prowadzić grę, ale i miejscowi, za sprawą Maksymiliana Przybyły, w 65 minucie mogli się pokusić o swoje trafienie.
Podział punktów bardziej usatysfakcjonował olkuszan niż gości.
kamil