Sokół Przytkowice – IKS Olkusz 1-0 (0-0)
1-0 D. Rzeszutko 78
Sędziował Michał Krzyżak z Krakowa. Mecz bez kartek. Widzów 300.
SOKÓŁ: K. Żak – Zając, Skowronek, Jurzak (60 Lelek), G. Stokłosa – W. Stokłosa, Paśnik (90 Hujdus), A. Monica, M Żak (60 Smajek) – Czara (74 A. Pacułt), Rzeszutko.
OLKUSZ: Śmiały – Kańczuga, Kaczmarczyk, Jurczyk, Tomsia – Szwajcowski, Juszczyk, Chabinka, M. Przybyła (57 Sobczyk), Lizończyk (66 Skalski), D. Przybyła.
Było to typowe spotkanie walki, w którym decydowało jedno trafienie. Udało się je zdobyć gospodarzom, choć trzeba przyznać, że pomogli im w tym olkuscy obrońcy, którzy przyglądali się wychodzącemu na czystą pozycję Dawidowi Rzeszutce, a ten z zimną krwią pokonał Śmiałego.
Dawid Rzeszutko poprzedni sezon rozpoczynał w czwartoligowym Czańcu, a wiosną przeniósł się do III-ligowego Beskidu Andrychów. Jednak teraz zdecydował się wrócić do macierzy. Już w sparingach sygnalizował dobrą strzelecką dyspozycję, co potwierdził w meczu mistrzowskim. Tym samym pierwszy, historyczny mecz Sokoła w IV lidze, zakończył się jego zwycięstwem.
kamil