Orkan Szczyrzyc - Wolania Wola Rzędzińska 0-1
0-1 Barzyk 75 (samobójcza)
ORKAN: Piwowarczyk – Pociecha, Peciak, Barzyk, Bizoń – Słowik, R. Drobny, Kotlarski, Mrózek (60 Sekuła) – Armatys (83 Limanówka), M. Drobny (65 Tabor).
WOLANIA: Mikrut – Adamowski, Malec, Roik, Tadel – Drąg, Goliński, Konieczny, Kukuś (88 Groński) – Brożek, Gąsior.
Wyraźna przewaga gospodarzy w pierwszej połowie. Dwie znakomite okazje na strzelenie gola zmarnował doświadczony Mrózek. Goście skupili się przede wszystkim na obronie dostępu do własnej bramki. Po zmianie stron mecz się bardziej wyrównał. W 67 min Orkan był bliski zdobycia prowadzenia. W idealnej sytuacji nieprecyzyjnie uderzył jednak rezerwowy Sekuła. W 75 min niewykorzystane sytuacje zemściły się. Z rzutu wolnego dośrodkował Brożek. Przy próbie interwencji piłkę tak niefortunnie próbował wybić Barzyk, że skierował ją do własnej bramki. W końcówce Orkan starał się doprowadzić do wyrównania, ale defensywa Wolanii nie dała się zaskoczyć.
LIM