Szreniawa Nowy Wiśnicz awansowała do III ligi piłkarskiej. Dziś podopieczni Dariusza Sieklińskiego, ale bez niego na ławce trenerskiej, pokonali Orła Balin 2-0 i są już pewni jednego z dwóch pierwszych miejsc w IV lidze małopolskiej. Awans z niej uzyskuje mistrz i wicemistrz rozgrywek.
W ostatniej kolejce Szreniawa gra ze zdegradowaną już Olimpią Wojnicz i nawet jeśli nie wygra, to będzie na 1. lub 2. miejscu w tabeli, bo jej konkurenci w walce o awans - Janina i Poprad Muszyna spotykają się w bezpośrednim meczu.
Szreniawy nie prowadził dziś Dariusz Siekliński, bo już wyjechał na zagraniczne wakacje. Liga miała się bowiem skończyć 19 czerwca, ale rozgrywki zostały ze znanych powodów wydłużone.
W przedostatniej kolejce Szreniawa pokonała Orła Balin 2-0. - Po takim meczu należy pogratulować drużynie Szreniawy awansu do III ligi. Gospodarze byli według mnie najrówniej grającym zespołem w lidze. Na wiosnę nie przegrali żadnego meczu, notując jedynie kilka remisów. Patrząc na skład personalny, tych zawodników stać na występy w wyższych ligach, udowodnili to swoją postawą w sezonie, a zwłaszcza w rundzie rewanżowej - chwalił podopiecznych Dariusz Sieklińskego Antoni Gawronek, szkoleniowiec Orła. - Mecz dobrze się dla nas układał, byliśmy równorzędnym przeciwnikiem, spotkanie miało wyrównany przebieg. Straciliśmy bramkę przez niekonsekwencje w kryciu, kolejny raz po stałym fragmencie gry. Chcieliśmy wyrównać i zagraliśmy otwarty futbol, zostaliśmy za to skarceni w końcówce, gdy po faulu Lisa arbiter gwizdnął karnego, którego gospodarze zamienili na drugą bramkę - podsumował przebieg spotkania Gawronek.
MAKI