Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > 2009/2010 > Małopolska > Seniorzy > IV liga (Małopolska)

Orkan Szczyrzyc – Lubań Maniowy 1-0 (1-0)

1-0 M. Drobny 38
Sędziował Wacław Gargula z Nowego Sączą. Żółte kartki: Pociecha, Kotlarski, R. Drobny – Górecki, Anioł, Waksmundzki.
ORKAN:
Piwowarczyk – Barzyk, Sekuła (64 Limanówka), Bizoń, Mrózek (46 Wardęga, 81 Urbaniec) - R. Drobny, Peciak, Kotlarski, M. Drobny – Cetnarowski, Pociecha.
LUBAŃ: Gawron – Anioł, Gąsiorek, Górecki, Potoczak (63 Ciesielka) - Sral (81 Jędrol), Hałgas, Komorek, Pietrzak – Kurnyta, R. Waksmundzki.

Lubań miał ogromną szanse objęcia prowadzenia w czwartej lidze. Warunkiem było wygranie w Szczyrzycu. Nie udało się. To boisko nie jest szczęśliwe i lubiane przez maniowian.
- Nie lubimy grać na wąskim i nierównym boisku – mówi trener Lubania, Bartłomiej Walczak. – Nie mógł na nim rozwinąć skrzydeł szybki Pietrzak, nie mogliśmy grać kombinacyjnie. Straciliśmy główny nasz atut, szybką wymianę piłek. Wiedzieliśmy, że kto straci pierwszy gola, ten wygra. Gospodarze zdobyli gola ze stałego fragmentu gry, z wolnego. Zabrakło przy tym asekuracji. Nie zadłużyliśmy na porażkę z przebiegu meczu. Najsprawiedliwszy byłby remis. Próbowaliśmy gonić wynik, atakowaliśmy non stop, ale nic nam nie chciało wpaść. Chłopcy bardzo chcieli, zostawili wiele zdrowia na murawie.

Dodajmy, iż gola strzelił maniowianom wychowanek Jordana Jodranów, Marcin Drobny, po dośrodkowaniu Bizonia. Stał niepilnowany na 6 metrze, więc zrobił swoje. Również jego brat Rafał reprezentuje barwy Szczyrzyca. Gol ten sprawił, że Orkan cofnął się do obrony. Maniowainie atakowali, próbowali różnymi środkami sforsować linie defensywne gospodarzy, ale na daremnie. Chociaż szanse w drugiej połowie miał Waksmundzki i Kurnyta.
(Lim, LES)

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty