Janina Libiąż – Karpaty Siepraw 2-1 (0-1)
0-1 Galas 37
1-1 Barciak 49
2-1 Dąbrowski 51 (samobójcza)
Sędziował Rafał Wiewiór (Kraków). Żółte kartki: Kania, Barciak. Widzów 450.
JANINA: Księżarczyk – Hejnowski, Saternus, Kania (70 D. Adamczyk) – Ficek, Ł. Adamczyk, Przebinda, Bartyzel, Ł. Grabowski – Barciak (80 Dworniczek), Ząbek (89 Sobień).
KARPATY: Matysiak – Dąbrowski (60 Guzik), Szablowski, Matoga, Turcza (60 Kubera) – Galas, Kaczor, Szczytyński (70 Komperda), Baś (70 M. Suder) – Szymoniak, Zając.
Do przerwy przeważali gospodarze, ale Karpaty były skuteczniejsze, gola zdobył Szczepan Galas wykorzystując sytuację sam na sam z bramkarzem. Libiążanie też mieli swoje szanse, ale wyrównali dopiero po przerwie po uderzeniu głową 20-letniego Michała Barciaka (przybył z VI-ligowej Unii Oświęcim). Ten sam zawodnik był współautorem zwycięskiej bramki, autorem zaś obrońca gości Grzegorz Dąbrowski. Beniaminek wygrał, ale bardziej sprawiedliwy byłby remis.
KW