Wolania Wola Rzędzińska - Orkan Szczyrzyc 1-1 (1-1)
0-1 M. Drobny 15
1-1 Jasiak 30
Sędziował Bartłomiej Serafin (Nowy Sącz). Żółte kartki: Goliński, Adamowski, Tarczoń - Mrózek, Drobny. WOLANIA: Mikrut, Kaim, Gąsior, Roik, Goliński , Drąg, Adamowski (70 Groński), Jasiak, Konieczny, Czarnik (58 Tarczoń), Płuciennik (85 Półkoszek)
ORKAN: Piwowarczyk - Peciak, Barzyk, Cetnarowski, Bizoń, Drobny R., Drobny M., Piechówka, Mrózek, Kotlarski (72 Wardęga), Tabor.
Przez pierwszy kwadrans żadna z drużyn nie potrafiła stworzyć sobie dogodnej sytuacji do strzelenia gola. Wreszcie w 15 min po podaniu z lewej strony silnym mierzonym strzałem popisał się Marcin Drobny, bramkarz Wolanii tylko odprowadził piłkę wzrokiem, gdy lądowała w siatce. Kolejne minuty to ataki z obu stron. W 18 min Konieczny z rzutu wolnego przymierzył za słabo i bramkarz Orkana bez problemu złapał piłkę. W 30 min w zamieszaniu w polu karnym Jasiak wpakował piłkę do Orkana.
W pierwszej minucie drugiej części meczu świetną okazję miał Drobny, jednak jeszcze lepszą interwencją popisał się Mikrut. W 55 min piłka po strzale jednego z zawodników Orkana otarła się o poprzeczkę. Na dobrą okazję Wolanii trzeba bylo czekać do 70 min, kiedy to Myszka minął dwóch obrońców Orkana, jego strzał poszybował nad poprzeczką. W kontrze Bizoń podał do Drobnego, ten znalazł się sam na sam z Mikrutem, a ten znów udanie interweniował. 10 minut przed końcem meczu Tarczoń po starciu z bramkarzem rywali przewrócił się w polu karnym, sędzia nie widział tam jednak przewinienia.
ST/wolania.wrz.prv.pl