Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > 2009/2010 > Małopolska > Seniorzy > IV liga (Małopolska)

Janina Libiąż - Limanovia 0-0

Sędziował Paweł Folwarski (Nowy Targ). Żółte kartki: Szlęzak, Niewiedział, Hejnowski, Saternus - Merklinger, Wtorek, Miśkowiec, Górski. Widzów: 500.
JANINA: Księżarczyk - Ficek, Nahle, Saternus, Hejnowski - D.Adamczyk (83 Wantulok), Kania (67 Pactwa), Szlęzak, Ząbek - Chylaszek (57 K.Adamczyk), Niewiedział (77 Grabowski)
LIMANOVIA: Paluch - Górski, Florek, Jantas, Merklinger - Nowak (68 Augustyn), Skiba, Wtorek, K.Kurczab - Miśkowiec (88 Kulewicz), Ślazyk (78 Naściszewski)

Szlagierowy pojedynek 25. kolejki zakończył się podziałem punktów. Z punktu na pewno bardziej zadowoleni są piłkarze z Limanowej, jakby nie patrzeć zdobyli go w starciu z kandydatem m do awansu.


Mecz, choć bezbramkowy, na pewno nie był nudny. Sporo było sytuacji strzeleckich, więcej stworzyła ich Janina, Limanovia kontrowała rzadziej, ale równie konkretnie. W drużynie z Libiąża nadal przebudzić się nie może Chylaszek. Były król strzelców IV ligi po odejściu z Alwerni i przygodzie z krakowskim Hutnikiem wciąż szuka formy strzeleckiej.

- W pierwszej połowie stworzyliśmy sobie tyle sytuacji, że powinno być 4-0, okazje dwukrotnie zmarnował Chylaszek, Niewiedział zamiast uderzać głową, próbował zaskoczyć golkipera gości w ekwilibrystyczny sposób i przekombinował, w dogodnej sytuacji spudłował D. Adamczyk - wyliczał Wojciech Skrzypek, trener Janiny.  - Wynik niesprawiedliwy, tylko w pierwszych 20 minutach Limanovia trochę nas postraszyła, później przewaga była po naszej stronie. Byliśmy lepszym zespołem, a mogliśmy nawet przegrać to spotkanie, na szczęście świetną interwencja popisał się Kuba Księżarczyk, wybijając piłkę spod nóg napastnika. W 90 minucie groźnie było też po rzucie wolnym, piłka poszybowała jednak minimalnie nad bramką. Straciliśmy dwa punkty, a rozegraliśmy najlepsze spotkanie w rundzie - skwitował Skrzypek.


- Punkt nas cieszy, zagraliśmy ambitnie i nie przestraszyliśmy się Janiny, nawet grając na jej terenie. Przy odrobinie szczęścia mogliśmy wygrać. W pierwszej połowie optyczna przewaga była po naszej stronie, w drugiej mecz się wyrównał. Więcej sytuacji miała Janina, nie wykorzystała ich i spotkanie zakończyło się sprawiedliwym remisem - ocenił Antoni Mizgała, kierownik drużyny Limanovii
MAKI

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty