Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > 2009/2010 > Małopolska > Seniorzy > IV liga (Małopolska)
Hładowczak obronił karnego

BKS Bochnia - Lubań Maniowy 2-3 (1-1)

0-1 Kurnyta 4
1-1 Handzlik 20
1-2 Pietrzak 60
2-2 Komorek 70 (samobójcza)
2-3 Pietrzak 88

Żółte kartki: Rynduch - Komorek, Sral. Czerwona kartka: Rynduch (dwie żółte)
BKS: Piątek - Buczek (Kaczmarczyk), Gawłowicz, Kasprzyk, Rachwalski - Więsek (80 Bajda), Rynduch, Krokosz (Strach), Komenda - Handzlik, Leśniak (Siwek)
LUBAŃ: Hładowczak - Komorek, Anioł, Gąsiorek, Górecki - Jędrol (89 Gorlicki), Hałgas, Kurnyta, Sral - Waksmundzki, Pietrzak

- Los nam w końcu oddał to co wcześniej zabrał. Jesteśmy w pełni zadowoleni z wyniku, mecz choć nie był piękny, na pewno był emocjonujący. W końcu zagraliśmy skutecznie, zdobyliśmy trzy bramki i mieliśmy jeszcze bodaj dwie sytuacje strzeleckie. Zagraliśmy z determinacją, zaowocowało to kompletem punktów - cieszył się Marek Żołądź, szkoleniowiec Lubania.


- Przeciwnicy postawili poprzeczkę wysoko, Bochnia gra z nożem na gardle i widać było z jakim zaangażowaniem podchodzą do meczu jej zawodnicy. Dziś szczęście było przy nas. BKS miał swoje sytuacje strzeleckie, ale ich nie wykorzystał. Słowa pochwały dla Hładowczaka, który zagrał dziś świetny mecz i obronił karnego - podsumował Żołądź.


- Jesteśmy w fatalnej sytuacji, czeka nas desperacka walka o każdy punkt. Ciężko jest mi dziś cokolwiek powiedzieć, stworzyliśmy wyśmienite sytuacje strzeleckie, mieliśmy karnego, zdobyliśmy prawidłowo bramkę, ale sędzia boczny zasygnalizował spalonego
- narzekał po meczu Władysław Wójcik, z zarządu BKS-u. - Lubań przyjechał praktycznie "gołą jedenastką", strzelił w końcówce decydującą bramkę i zdobył trzy punkty...

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty