Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > 2009/2010 > Małopolska > Seniorzy > IV liga (Małopolska)
Niezawodny Kiwacki dał zwycięstwo

REM TD Olkusz - Szreniawa Nowy Wiśnicz 0-1 (0-0)

0-1 Kiwacki 68
Żółte kartki: Tomsia, Jurczyk, M.Przybyła - Stokłosa
OLKUSZ: Trela - Tomsia, Jurczyk, Banyś, Szymczyk - Będkowski, Wdowik, Szczypciak, M.Przybyła (70 Czechowski) - Juszczyk, D.Przybyła
SZRENIAWA: Brzeziański - Obierak, Garzeł, Pasionek, Jagła - Tarasek (90 Ruchałowski), Tabak, Stokłosa (46 Dziadzio), Pietras (46 Dzieński) - Kiwacki, Suchan (75 Faryński)

Szreniawie udało się zmniejszyć dystans punktowy do Janiny na pięć punktów, a zespół z Libiąża czekają bardzo trudne mecze, pasjonująca walka o awans toczyć się będzie do ostatniej kolejki.  Do awansu pretenduje pięć drużyn, w najbliższych meczach faworyci ligi będą grali między sobą, punkty ktoś będzie musiał stracić. Zapowiada się więc arcyciekawa końcówka sezonu.


Optyczna przewagę posiadała Szreniawa, stworzyła więcej klarownych sytuacji jednak w decydujących momentach brakowało skuteczności, decydującego o zwycięstwie gola zdobył niezawodny Kiwacki. Lewą stroną przedarł się Suchan, precyzyjnie zacentrował piłkę na siódmy metr, nabiegający Kiwacki głową uderzył nie do obrony.


- Mecz toczył się pod nasze dyktando, mieliśmy dużo sytuacji strzeleckich ,niestety szwankowała skuteczność. Przyszło nam grać na grząskim boisku, to zwycięstwo kosztowało nas sporo zdrowia. Olkusz na swoim boisku jest zawsze groźny, na szczęście udało nam się strzelić zwycięskiego gola - mówił Dariusz Siekliński, szkoleniowiec Szreniawy.
- Tarasek miał dwie dobre sytuacje, Suchan prawie umieścił piłkę w siatce (piłka stanęła w błocie przed bramką), Dzieński spudłował w dogodnej sytuacji - wyliczał niewykorzystane  szanse Siekliński.


Olkusz tradycyjnie najgroźniejszy był przy stałych fragmentach. Podopieczni Romana Madeja zawsze słynęli z dobrze rozgrywanych rzutów wolnych i rzutów rożnych, tym razem wysocy stoperzy i rośli napastnicy zostali zneutralizowani. - Mecz był wyrównany, na grząskim boisku dominowała walka. Nie wykorzystaliśmy sytuacji, które sobie stworzyliśmy i dostaliśmy kontrę, która zadecydowała o wyniku. Moim zdaniem powinien być remis - ocenił po meczu Ryszard Myszor, działacz Olkusza.

 

Tomasz Makowski

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty