MKS Trzebinia/Siersza - Karpaty Siepraw 0-3 (0-3)
0-1 Szymoniak 17
0-2 Jarosz 22
0-3 Jarosz 31
Sędziował Dawid Pająk (Wadowice). Żółte Kartki: Rolka, Boś - Szymoniak, Galas. Czerwona kartka - Boś (60, za oplucie rywala). Widzów 80
MKS: Polański - P. Szczepanik P. (33 Ołownia), Cieszyński, Rolka, Ciupek - Jędrzejczyk (70 Machowski), Lickiewicz (70 J. Pająk), Boś, Czech (65 Kalinowski) - Drobniak, Wojdyła.
KARPATY: Kardynia - Szablowski, Baś (8' Dąbrowski), Turcza, Czajka (65 Suder) - Kubera, Nycz, Szczytyński, Galas (75 Żak) - Szymoniak, Jarosz.
Bardzo ważne zwycięstwo odnieśli podopieczni trenera Michała Wiącka. Pokonali bezpośredniego rywala w walce o utrzymanie i wyprzedzili go w tabeli, zostawiając za plecami także innych przeciwników marzących o pozostaniu w IV lidze.
MKS, osłabiony brakiem podstawowych zawodników - T. Szczepanika, Czyszczonia i Skwarczeńskiego oraz pauzujących za żółte kartki Zduna i Boguckiego - był w stanie zatrzymać Karpat, które wyraźnie opanowały sytuację po kryzysie. W zespole z Trzebini szansę pokazania się od początku dostali zmiennicy, ale chyba nie do końca ją wykorzystali. Juniorzy, którzy weszli jako zmiennicy, zaprezentowali się może nawet lepiej, bardzo ambitnie walczyli.
W 13 minucie spotkania piłka po raz pierwszy wpadła do siatki - po kornerze i strzale głową Rolki, ale sędzia odgwizdał faul (?) w tej sytuacji. Przy bramkach Karpat nie było wątpliwości. Padały po błędach w obronie Trzebini. Goście prezentowali się się lepiej i zasłużenie wygrali. Szczególnie pochwalić trzeba Jarosza, który z zimną krwią i spokojem wykorzystał swoje okazje.
Kacper Ślusarek