Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > 2009/2010 > Małopolska > Seniorzy > IV liga (Małopolska)
Bardzo dobry mecz na szczycie

Szreniawa Nowy Wiśnicz - Janina Libiąż 1-1 (1-1)

0-1 Niewiedział 12
1-1 Garzeł 19
Sędziował Konrad Kolak (Nowy Sącz). Żółte kartki: Garzeł, Pietras - Kania, Szlęzak, K. Adamczyk, Hejnowski
SZRENIAWA: Brzeziański - Faryński, Garzeł (70 Madoń), Pasionek, Jagła - Dziadzio (75 Stokłosa), Tabak, Pietras, Tarasek - Kiwacki (82 Dzieński), Suchan (60 Motak).
JANINA: Księżarczyk - Ficek, Nahle, Saternus, Hejnowski - D.Adamczyk, Kania, Szlęzak (88 Ł. Adamczyk), Ząbek (75 Pactwa) - Niewiedział (85 Grabowski), Chylaszek (55 K. Adamczyk).

- Rozegraliśmy bardzo dobry mecz, stworzyliśmy świetne widowisko, nie udało się nam niestety zgarnąć kompletu punktów, chociaż zasłużyliśmy na niego w pełni. Stworzyliśmy mnóstwo sytuacji, zabrakło szczęścia i nie mogę być zadowolony z wyniku. Jestem natomiast w pełni zadowolony z zaangażowania moich podopiecznych i z gry jaką dziś pokazali, długo utrzymywaliśmy się przy piłce, mecz rozgrywaliśmy w szybkim tempie, pokazaliśmy przyjemny dla oka futbol - mówił Dariusz Siekliński, szkoleniowiec Szreniawy. - Przeciwnicy nie stworzyli realnego zagrożenia pod naszą bramką, próbowali kontrować, ale nic z tego groźnego nie wynikało. Gola straciliśmy po kontrze i stracie piłki w środku pola - skomentował Siekliński.

Wojciech Skrzypek, opiekun Janiny. inaczej oceniał grę rywala: - Taka drużyna jak Szreniawa, która w składzie ma znanych i cenionych zawodników, nie pokazała dziś nic wielkiego. Grali piłki bezpośrednio na wysokich napastników, licząc na nasze błędy, graliśmy jednak konsekwentnie w obronie i zneutralizowaliśmy zagrożenia - mówi i dodawał:  -  Jestem usatysfakcjonowany punktem zdobytym na wyjeździe, w starciu z zespołem pretendującym do awansu. Gola straciliśmy przez dekoncentrację, uczulałem moich zawodników na stałe fragmenty i tłumaczyłem im jak Szreniawa je rozgrywa, mimo to daliśmy się zaskoczyć. Mam pewien niedosyt, ze stworzonych sytuacji powinniśmy zdobyć o jedną bramkę więcej niż rywale. Bramkarz Szreniawy powinien dostać czerwona kartkę, ewidentnie faulował szarżującego Adamczyka. Mecz na wysokim poziomie, szybkie tempo, dynamiczne akcje - świetne widowisko jak na IV ligę.

MAKI

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty